Gospodarka

Pierwszy pensjonat w mieście otwarty!

Niegdyś dom lekarza krzeszowickiej balneologii, dziś pierwszy pensjonat w mieście, którego nazwa nawiązuje do prozy Stanisława Czycza. Mieszcząca się przy krajówce Willa Sorrento właśnie zainaugurowała swoją działalność.

Na początek garść liczb – 500 użytkowych metrów kwadratowych, 23 miejsca noclegowe, 9 pokoi gościnnych wyposażonych w łazienkę, telewizor, darmowy dostęp do internetu, telefon, restauracja i  na razie niewielki ogródek.

Wybudowany w 1926 roku budynek, przez wiele lat straszył wybitymi oknami i porastającymi go chaszczami. Dziś po trwającym dwa lata gruntownym remoncie dawna willa doktora Mazurka na nowo odzyskała swój blask. Sorrento nastawia się zarówno na szkolenia, imprezy integracyjne czy przyjęcia okolicznościowe jak i zapewnienie noclegów indywidualnym klientom.

W Krzeszowicach, pretendujących do miana miejscowości wypoczynkowej, które chcą zatrzymać turystę na więcej niż jeden dzień, otwarta na początku lipca Willa Sorrento jest pierwszym obiektem oferującym zakwaterowanie na terenie miasta.

Sorrento od kuchni – sprawdź jak wygląda pierwszy pensjonat w Krzeszowicach

Fot. dzięki uprzejmości Willi Sorrento, więcej na www.willa-sorrento.pl i Facebooku

120 komentarzy

120 Komentarzy

  1. TeddyBear

    10/07/2011 o 22:54

    Powodzenia, niech się kręci!

  2. pigal

    11/07/2011 o 11:24

    Trzymam kciuki za sukces 🙂

  3. staszek

    11/07/2011 o 13:13

    czy ktoś wie il za dobę w tej Willi????

    • misiek

      26/07/2011 o 00:03

      ja placilem 100 ze sniadaniem konfort super 5 ^ daje pozdrawiam obsługe

  4. stenia

    11/07/2011 o 13:14

    W końcu jakaś ”baza noclegowa” z prawdziwego zdarzenia.

    • foch

      11/07/2011 o 23:20

      no ale przecież na polach golfowych już od dawna jest hotel…

  5. lokalny

    12/07/2011 o 07:15

    1. pola golfowe to Paczółtowice i kilka kilometrów od Krzeszowic.
    2. cena noclegu to wielka tajemnica. Na stronach willi jest opis że ceny dostępne telefonicznie czyli w zależności od klienta cena do uzgodnienia.
    3. kilka dni po otwarciu postanowiłem zwiedzić wnętrze willi jak również i kartę dań, jedzenie jak na dzisiejsze czasy i klasę lokalu przyzwoite . szkoda tylko że tylko dwa gatunki piwa no i cena tego złocistego trunku troszkę wyjęta z kart rynku głównego w Krakowie, W pewnym sensie można to zrozumieć – wystrój i klasa lokalu dość wysoka a cena obniżona zrobiła by z tej ładnej restauracji spelunkę do której nasz Krzeszowicki kwiat trunków „parkowych” zaczął by tam zaglądać a to już ni wszystkim by pasowało. polecam odwiedzenia i przekonania się osobiście

    • piwosz

      26/07/2011 o 00:13

      bylem na piwie 6 gatunkow lane 6 zl – kupsobie taniej w Krzeszowicach

  6. Oj

    12/07/2011 o 15:30

    tam, oj tam! Gdzie są Delikatesy zdrojowe w Krzeszowicach?

  7. lokalny

    12/07/2011 o 16:08

    delikatesy zdrojowe są tam gdzie kiedyś byłą restauracja zdrojowa

  8. shekspire

    14/07/2011 o 16:38

    podobno jakas baba sie tam powiesila w dawnych czasach :>

  9. no po takim tekście...

    14/07/2011 o 20:39

    reklama to to nie była na pewno 😀

    • :D

      14/07/2011 o 22:53

      a jeśli ktoś lubi z dreszczykiem ? 😉

  10. Robert

    14/07/2011 o 21:50

    k

  11. gość

    15/07/2011 o 09:21

    Restauracja – profesjonalna obsługa, pyszne dania. Kotlet schabowy – palce lizać
    Pensjonat – pokoje – nie korzystałem
    Życzę sukcesów.

  12. ktoś

    15/07/2011 o 10:15

    A ten pensjonat po drugiej stronie miasta to od kiedy kolorki podobne .

  13. lokalny

    15/07/2011 o 16:28

    z innej beczki, jeszcze nie zapłacono kar za wycinkę drzew na oczyszczalni i rynku a wczoraj zaobserwowałem kolejną czystkę w drzewostanie, tym razem piły intensywnie golą okolice stacji PKP. Kilka widać że było chorych drzew ale unicestwiono przy okazji i kilka zdrowych. Znając realia Krzeszowickie to też zapomniano o jakichś zezwoleniach. Ma ktoś nadzór nad tą wycinką?

  14. Franek

    15/07/2011 o 17:53

    Ten co nad nami.

  15. Anonim

    16/07/2011 o 12:06

    super, ze jest pensjonat, ze ktos odnowil, zainwestowal, ale… jak mozna bylo tak pomalowac fasade?? ta willa mogla by byc piekna, a wyglada jak hurtownia obuwia albo stacja benzynowa…

    • irys

      22/07/2011 o 12:28

      Taka teraz moda-mnie tez nie podoba sie elewacja,bo do takiej architektury pasowaloby cos innego- a tak to po njmniejszej linii oporu

  16. lokalny

    16/07/2011 o 12:46

    willa sorento jest obiektem prywatnym a skoro tak to właściciel może sobie pomalować tak jak jemu się podoba. Skoro takie malowanie zatwierdził wykonawcy więc jemu się to musi podobać.

    • Anonim

      16/07/2011 o 16:33

      ma prawo i pomalował, co nie zmienia faktu ze jest po prostu paskudnie, może gdyby nawet to samo zrobić w innych kolorach jakoś by się broniło, nic natomiast nie obroni doboru liternictwa…. ktoś w tym mieście robi krecia robotę szyldami od których oczy bolą.

  17. A

    16/07/2011 o 13:19

    moim zdaniem jest elegancko. Jedynie korzystanie, na dłuższą metę, z ogródka jest chyba niemożliwe, ze względu na ruch uliczny. Nie mniej życzę powodzenia. Super obiekt.!

  18. lokalny

    16/07/2011 o 14:19

    kilka dni temu posiedziałem sobie przy zimnym piwku i było ok w ogródku, od murów chłód był miły a i samochodów nie słychać za bardzo. Myślę że jeśli się interes będzie kręcił to ogródek zostanie powiększony i stoliki powstaną w zaciszu zieleni jaka już zaczyna się rozwijać tam

  19. y

    16/07/2011 o 20:54

    Kolorystyka elewacji jest niestety trudna do zaakceptowania.

  20. hihihi

    17/07/2011 o 00:12

    faktycznie lepszy kolorek na urzędzie i foksalu. jak haltery hożej dziewoi… 😛

  21. tynłotty

    17/07/2011 o 00:31

    w koncu ksieza nie koniecznie z naszych zborów, tylko okręznych, beda mieli gdzie ze swoimi Paniami przyjezdzac na obnizenie cisnienia ejakulacyjnego. albo grzeczni mezowie czy swiete zony beda spokojnie sobie przyjezdzac na plonance lody czy ogorki twarde w potrawce z bobra, ze swoimi dyskretnymi. i bardzo dobrze, niech sie interes kreci.
    no bo chyba nikt nie mysli ze ktos tu myslal o turystach? nie ten etap jeszcze dla naszego miasta.

    • zboczeniec

      26/07/2011 o 00:08

      Witam kolege co zdradza zone i ma wlochate mysli . jak co do dom uciech masz kolo ORLENU w krzeszowicach pozdrawiam zboczeniec

  22. lokalny

    17/07/2011 o 16:27

    tynłotty, pomyliłeś się i to bardzo kilka dni jak otwarty jest ten lokal i powiem Ci że mnie zaskoczyło że pokoje pozajmowane ( nie wszystkie i żaden nie był zajęty przez księdza czy niewiernego męża/ żonę a i stolików wolnych brakuje (może to wszystko robi upalna niedziela.
    Jedyny mankament to baaardzo wolne działanie kelnera czy kelnerki którzy mimo że obsługują bardzo grzecznie to zapominają o obsłudze stolików

  23. galanonim

    17/07/2011 o 19:06

    Jak zwał tak zwał, kolory takie jakie są, ale już są.
    Należy się tylko cieszyć, że wreszcie ruszyło, że ktoś wreszcie nie tylko mówi że ……………….. Że ktoś miał pomysł, że zainwestował swoje środki, że nareszcie powstał „PIERWSZY” taki obiekt w centrum Krzeszowic.
    Należy życzyć POWODZENIA a malkontenci – cisza !!!

  24. lokalny

    17/07/2011 o 21:07

    Tak jak już pisałem wcześniej piwo wspaniałe lokal przyjemny polecam spacer do tego lokalu . Ja osobiście zaczynam tam przychodzić zamiast do osławionej AGI gdyż w Sorento ceny podobne a lokal znacznie przyjemniejszy, ten nastrój jest o niebo lepszy niż w adze czy warszawiance gdzie czuje się klimat poprzedniego wieku

  25. Stanisław

    17/07/2011 o 21:15

    Świetny lokal, dobre ceny, bardzo dobre jedzenie, nareszcie lokal gdzie mozna zjeśc i spokojnie porozmawiać ze znajomymi.

  26. Stanisław

    17/07/2011 o 21:16

    Aga ngdy nie była dobra ot takie akwarium, a w Warszawiance wystruj i atmosfera jak epoce Gomułki

  27. Stanisław

    17/07/2011 o 21:21

    Anonim:
    Willa jest pomalowana całkiem OK a co do liternictwo nazwy bo oto ci chodzi zapewne to częściowo się z tobą zgadzam chociaż jak się bliżej przyjrzeć to pasuje do nazwy,
    .
    A tak na marginesie na temat gustów się nie dyskutuje.

    • Anonim

      18/07/2011 o 12:04

      To nie kwestia gustu, kwestia gustu jest to czy lubimy barok/bauhaus/minimalizm/przepych itp, a jak cos jest skopane, to juz nie kwestia gustu. Trzymam kciuki, bo ogromnie sie ciesze ze ktos chcial zainwestowac i oby interes sie krecił i Krzeszowice sie rozwijały – oby z kazdym nowym miejscem było coraz lepiej.

  28. lokalny

    17/07/2011 o 23:02

    dla mnie to lokal może mieć nawę nawet „d..pa” a pomalowany za zewnątrz (jeśli właścicielowi tak się podoba) na czerwony kolor. ważne aby było smacznie tanio i wnętrze przyjemne i gustownie wystrojone

  29. hihihi

    17/07/2011 o 23:41

    ależ koneserzy 😉

  30. tynłotty

    17/07/2011 o 23:56

    heheheeh no prosze jaki tutaj i Pi jaR mamy nawet i dobrze tak jest wszedzie i zdrowo. Stanislaw i Lokalny to nasi PRowcy, i dobrze :)))))

    do Lokalny:
    ale ksieza maja wtedy dyspenze na koloratki wiec ciezko ich poznac jak z dobrego auta z ..rwa wysiadaja, to raz…
    a zdradzajacy mezowie czy zony, w takich sytuacjach robia za wspaniale malzenstwa :)))))

  31. babajaga

    18/07/2011 o 16:22

    Co tam Sorrento! Mniej więcej za dwa miesiące zobaczycie wystr(ó)j Warszawianki, zalepionej teraz szczelnie papierami. Poprawki po papraninie Zosi, to dopiero będzie hit sezonu! Szokujące przejście z późnego Gomółki do wczesnego Gierka. Wróble na dachu ćwierkają, że za ten lokal zabrał się w wielkiej tajemnicy pewien pan pseudo-architekt, który spaprał już pół Krzeszowic, Sorrento i bunkier – to też jego „dziełka”. Jeśli to fakt, zęby was rozbolą, gwarantuję!
    A na marginesie, podobno wiekowa boazeria z Warszawianki będzie wystawiona na aukcję.

    • norbert

      26/07/2011 o 00:12

      Z Warszaianka kojarzy sie KOMUNA muasz sie remontowac bo maja enzo ale to nie konkurecja dla sorrento

  32. wasyl

    18/07/2011 o 22:25

    KRZESZOWICE właśnie.Co by nie zrobić to zawsze znajdą się maruderzy.Jak pada to dlaczego właśnie dzisiaj.Kiedy zaś świeci słońce to dlaczego takie ostre ?

  33. y

    19/07/2011 o 08:45

    Jeżeli prawdą jest to co mówi babajaga o Warszawiance to może nie jest to wcale głupi pomysł.
    Przynajmniej zostanie w Krzeszowicach coś prawdziwego z dawnych czasów oprócz wybetonowanego śródmieścia. Gmina powinna też rozwiązać wreszcie sprawę Pałacu Potockich. Nie ma co czepiać się kruczków prawnych jak brzytwy tylko oddać albo porozumieć się z rodziną Potockich. po nich przynajmniej zostało coś co jeszcze nadaje klimat Krzeszowicom.

    • irys

      22/07/2011 o 12:34

      fajny ten mlody hr.Potocki-dystyngowany,zgrabny mezczyzna,widac kulture.Coz , moze sie doczeka ,ze zostanie PANEM NA KRZESZOWICACH

      • ale

        22/07/2011 o 13:41

        co z tymi pankami, które teraz za hrabiów robią i okupują foksal i stary pałac? 😉

  34. No

    19/07/2011 o 11:36

    Klimaty po Potockich a socrealizm Warszawianki to dwie różne sprawy. Uważam,że remont lokalu będzie we właściwym kierunku, po prostu nowocześniej, bo super miejsce, zawsze smacznie i od lat miła obsługa.

  35. hm

    19/07/2011 o 12:11

    bardzo podoba mi się to zainteresowanie prywatnym remontem za prywatne pieniądze. szkoda że nasi forumowi mędrcy nie dyskutują nad genialnym wydawaniem publicznych pieniędzy. chociażby fantastyczny projekt zieleni (skwerki) przy ul. Wyki. wzięliby działkowców i lepiej by wyszło 😀 ale cóż. przecież to co robi władza jest genialne ! nieprawdaż? komu się nie podoba ten malkontent i opozycja!

  36. babajaga

    19/07/2011 o 13:12

    Wytyczenie trasy zwiedzania w ruinach Tenczyna za 300 tysięcy złotych? To jakieś kolejne kuriozum w wykonaniu gminy! A może Minister Kultury po prostu rozdaje publiczne pieniądze lekką ręką i nie sprawdza, na co będą wydane? To by nawet pasowało do tego typowo polskiego rozdawnictwa. Może warto się tym zainteresować.

  37. y

    19/07/2011 o 14:23

    ta tzw trasa zwiedzania Tenczyna to kolejny „pic na wodę fotomontaż”.
    A co do remontu „Warszawianki” precyzuję, nie mam nic do decyzji prywatnego właściciela. Osobiście podoba mi się obecny wystrój i jeżeli remont to utrzyma to ok.

  38. tynłotty

    21/07/2011 o 14:59

    akurat remont i unowoczesnianie ‚warszawianki’ to nie najlepszy pomysl. ten lokal do tego czasu byl jak zabytek, w jednej chwili mozna bylo sie przenies w czasie o jakies 30 lat.
    coz z tego ze teraz bedzie nowoczesnie i swierzo… nie zawsze remont oznacza dobrze. w tym momentcie warszwwianke reklamowalbym jako lokal gdzie jest czas prl.
    cos takiego bylo unikatem, gdzie nawet i turysta by odwiedzil z checia, a tak, kolejny nudny lokal? a moze jakas zabka?
    do tej pory ‚warszwianka’ byla jak dobro narodowe, teraz to znika. obudzimy sie, za 20 lat, kiedy prl bedzie historia nie ze wczoraj a sprzed lat, wowczas takie lokale beda jak perly kultury i historii

    ps. tylko prosze nie zgubic przepisu na sledzie

  39. N.

    22/07/2011 o 10:56

    Doskonałe jedzenie, miła obsługa, zostawiliśmy tam sowje serca : )

    • ale

      22/07/2011 o 11:09

      z sikaniem problem był!

  40. No

    22/07/2011 o 13:08

    do N. i ale – z Warszawianką co prawda, to prawda.

  41. lokalny

    23/07/2011 o 10:50

    nie mam zamiaru bronić władz gminy gdyż 300 tyś to jest trochę kasy, no ale wytyczenie trasy to ie tylko wbicie kilkudziesięciu tyczek i powieszenie taśmy. Trzeba zabezpieczyć teren uporządkować. chcąc otworzyć taką trasę wbrew pozorom przy takiej degradacji obiektu, wymagany jest spory nakład. Jeszcze rok może dwa i chcąc w Pałacu w Krzeszowicach wzorem poprzednich lat zrobić dni otwarte przedmiotowego pałącu wymagany będzie nakład kilkudziesięciu tysięcy na wytyczenie bezpiecznej trasy zwiedzania. Wydając zgodę na zwiedzanie bierze się odpowiedzialność za bezpieczne poruszanie się zwiedzających w udostępnionym terenie

  42. I.M.

    23/07/2011 o 20:08

    bardzo ładny lokal, miła obsługa, dobre jedzenie, a przede wszystkim doskonała atmosfera…

    • aaa

      23/07/2011 o 22:20

      w jakich godzinach czynne? bo po 21 mrok spowijał sorrento…

  43. lokalny

    24/07/2011 o 10:54

    do 22

  44. miś&misia

    24/07/2011 o 12:00

    Spowija mrok spowija, bo ludzie w mieście mówią, że pensjonat to tylko taka przykrywka.

    • ojej

      24/07/2011 o 16:24

      jedni ludzie mówią to, inni co innego, normalna schiza w tym miasteczku. a kiedyś było takie fajne, to najechało się jakiegoś elementu i zachciało im się rządy sprawować :((((((((((

    • loki

      31/07/2011 o 20:05

      a ludzie w mieście mówią że Jan III Sobieski ma przyjechać i zasiądzie u władzy gminy. Coś w tym jest bo bajki są zawsze najmocniejsze w tym grajdołku

  45. mezzo

    24/07/2011 o 14:53

    heh…..to już było wiadome w dniu otwarcia 🙂

  46. lokalny

    24/07/2011 o 17:52

    jednak to racja że w tym miasteczku cokolwiek i ktokolwiek by zaczął robić to będzie źle.
    Gdzie spowijają ciemności? może w pokojach bo restauracja działa do 22 przynajmniej a jak się potrafi tylko narzekać bo kasy nie ma aby wejść do środka usiąść przy stoliku , podgląda z odległości bo wstyd podejść??? trudno . Z okien nie widać co się dzieje w restauracji gdyż na restauracje zaadaptowane są piwnice. Jak widać to dla tych co podglądają dużo oceniają a nie wejdą do środka to najlepszym i godnym ich dochodów lokalem jest ławka w parku i tani napój dziwnie nazywanym winem

    • aaa

      24/07/2011 o 19:56

      skąd ta tyrada oburzonego lokalnego i obrażanie niewinnego pytającego? proste pytanie o godziny otwarcia i FAKT stwierdzony bynajmniej nie z krzaków podczas picia mamrota, bo jak wiesz można na przykład jadąc samochodem zobaczyć jasność bądź ciemność 😛 a byłą ciemność. myli potencjalnych klientów ulokowanie restauracji w piwnicy i wygaszenie pozostałych okien, zaświeć. przyjdę 😀

  47. wasyl

    24/07/2011 o 22:12

    No to co żle pisze o maruderach.!

  48. babajaga

    24/07/2011 o 23:03

    Swoją drogą, od tych fasad Villi Sorrento aż zęby bolą normalnego człowieka! Niestety tak właśnie wygląda budynek po gruntownym remoncie, gdy właściciel chce zaoszczędzić i zatrudnia przypadkowych „amatorów od kolorów” a nie profesjonalistów. To zresztą nie pierwszy taki koszmarek w Krzeszowicach w stylu „na pokaz”. Na ogół taki jarmarczny popis działa odwrotnie, zamiast przyciągać klientów, zwykle odstrasza swoją nachalnością i brakiem dobrego smaku. Zwłaszcza, gdy się uruchamia ekskluzywny i wcale nie należący do najtańszych – pensjonat w mieście, powinna obowiązywać zasada elegancji i dbałości o wystrój tak wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku. To jest zazwyczaj jeden z podstawowych elementów sukcesu. Niestety, nie wszyscy o tym wiedzą.

    • miotla baby jagi

      25/07/2011 o 23:50

      BZDURY PANI PISZE miotla i na łysą góre prosze

      • onnnnnn

        26/07/2011 o 00:01

        o guście nie dyskutujmy !!!!!!!!!!!!!!!!!!

  49. babajaga

    26/07/2011 o 01:05

    Ponieważ nasze polskie społeczeństwo dziwnie się uparło, że o gustach się nie dyskutuje, efekty tego widać wszędzie. Wystarczy spojrzeć na bezguście w wyglądzie wielu polskich domów, sklepików, reklam, ogrodzeń, szyldów, żeby się przekonać, jakie zacofanie estetyczne nas zewsząd otacza. Źródło tego zacofania tkwi w zamierzchłych czasach sarmackiej Polski. Ludziom się nadal wydaje, że jak już coś robią za swoje pieniądze, zwłaszcza w miejscu publicznym, to wara wszystkim od krytycznych uwag. Nic bardziej szkodliwego. W tym przypadku ja jako babajaga prawdopodobnie mam rację. A ty miotło, napisz coś bardziej merytorycznego i z sensem, bo po tym, co napisałaś, odkrywcza ani bystra to Ty nie jesteś. Przecież nawet przedszkolaki dobrze wiedzą, że babajaga porusza się na miotle i zamieszkuje na Łysej Górze!

  50. ado

    26/07/2011 o 12:30

    I jak tam wie już ktoś ile kosztuje doba ?

  51. lokalny

    26/07/2011 o 19:02

    160 zł/ pok. 2 osobowy ‚, 220 trzy osobowy/dobę

  52. ktoś

    27/07/2011 o 10:06

    A fundacje stworzą firmy sprywatyzowane inaczej ?

  53. Jednorazowy klient

    31/07/2011 o 16:18

    Nie wiem, kto te bzdury o miłej obsłudze i dobrym jedzeniu wypisuje, czyżby sama willa? Gdyby nie pozytywne opinie tutaj zamieszczone, nie nastawiałbym się tak bardzo i może bym jakoś przebolał ten lokal. Poszedłem tam jednak z nadzieją, że będzie wreszcie jakaś odmiana w Krzeszowicach, a wróciłem całkowicie zniesmaczony.

    Jedzenie: jedno danie niedoprawione, kolejne aż za bardzo – loteria straszna. Ilościowo także bez rewelacji – szczególnie, że ceny wyższe niż u konkurencji. Podane niezbyt schludnie – niby są jakieś pomysły (ozdoby na talerzu), jednak ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia.
    Atmosfera w lokalu: muzyka woła o pomstę do nieba. Chyba po to puszczają taką kiszkę, żeby na jej tle jedzenie było „tą lepszą częścią” działalności. Wystrój – na pierwszy rzut oka bardzo ładnie i przyjemnie, ale wystarczy usiąść i już mamy całą listę niedoróbek. Ślizgające się krzesła, kręcące się samoistnie talerze – kompletnie nieprzemyślane rozwiązania.

    Dodatkowo: brak cukru (trzeba się prosić), niedomykające się drzwi w ubikacji (a takie wszystko nowe i ładne…).
    Obsługa: smutna jakby tam pracowali niewolniczo. Niemiła, nieprofesjonalna. NIe wie, kiedy zabrać talerze, kiedy podejść, a kiedy nie. Całkowity brak wyczucia i znajomości podstawowych zasad pracy kelnera. Ponadto razi duża ilość osób za barem, która w żaden sposób nie przekłada się na dbałość o klienta. A na głośne „do widzenia” odpowiedziała nieśmiało może jedna osoba z czterech. Widocznie nie chcą mnie już widzieć, choć starałem się być miły i zaciskać zęby do samego końca. Nie ma problemu – bardzo chętnie następnym razem pójdę do zaufanego Frykasa.

    Dużo jeszcze przed Wami, uczcie się od konkurencji, jak powinna wyglądać dobrze prosperująca restauracja. Daleko szukać naprawdę nie trzeba. Może jeszcze nie wszystko stracone? Ale to już nie mnie oceniać, bo nieprędko tam wrócę.

    • piwosz

      31/07/2011 o 17:12

      Kolego byłem tam i to nie jest prawda co napiasleś – pewnie jestes wlascicielem FRYKASA

      • Jednorazowy klient

        31/07/2011 o 17:25

        Ehh, skąd ja wiedziałem, że ktoś to zaraz powie… Dobrze, polecam również Enzo, Tiffany na Woli Filipowskiej, Kochanów i Jurajską, wszystko to lepsze od Sorrento.

        I nie, nie jestem właścicielem tych wszystkich lokali. Może miałem pecha co do obsługi, a szef kuchni był na kacu i nie dosmażył kurczaka (chyba że białe mięso ma być w środku czerwone, to zwracam honor). Niemniej jednak nie mam zamiaru iść tam drugi raz, żeby się upewnić. Po prostu chcę ostrzec wszystkich tych, którzy po przeczytaniu samych pochlebnych opinii pójdą tam z nadzieją, że w Krzeszowicach otworzyło się Carlito czy inny Wierzynek. Do tego nam, drodzy Państwo, jeszcze daleko.

        • loki

          31/07/2011 o 20:23

          co się dziwisz skoro właściciel frykasa pracował długo właśnie w Wierzynku, i w Frykasie właśnie nie ma problemu że jest za dużo ludzi za barem gdyż tam w tygodniu odsługuje całą salę jeden kelner (daje sobie radę i w pojedynkę nie zrobi tłoku za barem)

          • he he he

            31/07/2011 o 21:03

            Frykas 🙁 pół godziny przed godziną zamknięcia kelnerzy zaczynają trzaskać talerzami dając znać, że chcą iść spać. w Krakowie, w większości obsługują do ostatniego klienta 😛

  54. Jednorazowy klient

    31/07/2011 o 17:27

    P.S. Moja opinia jest chyba pierwszą negatywną o tym lokalu, co moim zdaniem jasno stawia sprawę. Konkurencja nie będzie tracić czasu na wypisywanie tu niestworzonych historii na temat Willi. Bo Willa Sorrento nie jest dla krzeszowickich lokali ŻADNĄ konkurencją 🙂

  55. Hanna:)

    31/07/2011 o 21:01

    Rewelacyjny lokal, gorąco polecam!!!

  56. Jarosław

    02/08/2011 o 13:36

    Witam jakes dwa tygodnie temu byłem w Willi. i zostałem mille zaskoczony Menu a dokładniej daniami włoskimi jadłem carpacio i spagetii z krewaetkami i moge smiało polecić. Mój znajomy jadł makaron z kurczakiem i też nie miał zastrzeżeń. Czegos takiego brakowało u nas bo mamy tylko kebaby pizze i restauracje polskie. a Szef kuchni Sorrrento trafił w moje gusta. Wbrew niektórym komentarzom nie jest drogo jest normalnie i porcje również sa uczciwe. Musze jednak przyznać racje, iż w toaleci zacinaja sie drzwi. Co do obsługi kelnera którego widywałem wcześniej w Restauracj Kochanów i na Polach Golfowych i nie mam zastrzeżeń do jego pracy. Dziwi mnie tylko fakt porównania do Carllito Czy Wierzynka gdyż Wierzynek w tym momencie to tylko nazwa . a Carllito nie jest jakąs mocną wloską restauracją. osobiście wolę ,,Papryczki 5″. Serdecznie pozdrwaiam i życzę sukceców.

  57. natomiast

    03/08/2011 o 09:54

    wyjazd jest totalnie skopany. Połową samochodu trzeba wyjechać na jezdnię, żeby móc zobaczyć co jedzie z lewej strony, bo wspaniały słup od płotka cudownie wszystko zasłania. To jest bardzo niebezpieczne!
    Jeśli zaś chodzi o jedzenie jest smaczne. Opis niesmaczności potraw napisany tu przez kogoś kilka postów wyżej trąci nieudaną próbą wykazania się na forum jako „doskonały krytyk kulinarny”. PodzIękujemy, wytarczy jedna Gessler w pewnej stacji TV.
    Co do Frykasa i jakości jedzenia tam – ogromne porcje w bardzo dobrej cenie, do tego bardzo smaczne. Sorento – duże porcje w rozsądnych cenach i smaczne. Naprawdę nie ma się czego wstydzić właściciel i szef kuchni.
    Ale z wyjazdem należałoby coś zrobić… i pewnie tak się stanie po pierwszym wypadku…

  58. No

    03/08/2011 o 12:08

    Brawo. Porównanie lokali w eleganckim stylu.!

  59. Milena

    04/08/2011 o 11:48

    Pokoje pieknie czyściutkie i brardzo eleganckie . Przyjemna aranżacja wnętrza. Bardzo mila obsługa. Polecam serdecznie!!!!

  60. Jan

    04/08/2011 o 12:07

    Hello:) Recently, I visited his mom who lives in Tenczynek and stayed at the Villa Sorrento. And I must admit I did not expect such surprises. Never in my life I would not say the rise in Krzeszowice so elegant. Tasty food, friendly and always smiling waitress (a very beautiful Latin beauty), you might want more. I recommend! See you:)

  61. Nikodem_02

    04/08/2011 o 12:14

    Nareszcie cos wyrosło w tych Krzeszowiwach. Rewelacyjne jedzenie, polecam makarony jadlem wszystkie sa jak niebo w gebie i nie sa drogie. Życze sukcesów!!!!

  62. o matko

    04/08/2011 o 12:39

    Ale sie podniecaja. sami znawcy tematow. zal

  63. turkisch mann

    07/08/2011 o 14:09

    fiyatina gore cok guzel bir hotel garsonlar ve personel de cok musafir perverdi seneye mutlaka gene gelecem

  64. Basia

    22/08/2011 o 22:56

    Witam
    Jestem zachwycona tym miejscem . W Willai Sorrento organizowałam chrzciny mojego dziecka polecam !!!!!!
    Cenny niskie obsługa wspaniala ..
    Pełny profesionalizm .
    Polecam.

    Barbara

  65. staś

    28/08/2011 o 22:07

    Willa Sorrento jest pierwszym obiektem oferującym zakwaterowanie na terenie miasta. Tak napisano w artykule o Willi Sorentow Krzeszowicach. Jest to nieprawda. Od 2007 roku na ul. Nowa Wieś 8 księza misjonarze oferują komfortowe warunki noclegowe w domu formacyjno rekolekcyjnym VINCENTINUM Ceny sa bardzo konkurencyjne.

    • Pozdrawiam

      01/09/2011 o 21:57

      Wiem iz Willa Sorento z misionarzami wspolpracuje.

      pozdrawiam

      Waldemar
      Bydgoszcz

  66. Maria

    07/09/2011 o 22:14

    Maja klime i jest komfortowo !!!!!!

    • jednorazowy klient

      08/03/2012 o 09:11

      Co z tego że mają klimę, jak obsługa beznadziejna, nie mają pojęcia co i jak,jedzenie beznadziejne,niestety wystrojem nic nie nadrobią.

  67. zawiedziona matka

    22/05/2012 o 13:00

    Z przykrością chciałam powiadomić, że przyjęcie komunijne w restauracji Sorrento było niestety nieudane.
    Brak konkretnej organizacji pracy restauracji sprawił totalny chaos i nieład, co odbiło się negatywnymi komentarzami i uwagami gości. Brak menedżera czy też osoby odpowiedzialnej za całą organizację spowodował zamieszanie w pracy personelu, który nie był w stanie nadążyć w podawaniu posiłków, talerzy, napoi, serwetek, itp. Niestety musiałam się wstydzić przed gośćmi, za brak profesjonalizmu i umiejętności organizacji przyjęcia. Wszystko to sprawiło niemiłe relacje z personelem, który miał już serdecznie dosyć moich uwag, a ja miałam serdecznie dosyć ich ciągłego zgłaszania.

    Począwszy od obiadu:
    1. nieodpowiednia liczba szklanek w stosunku do ilości dzieci ( czyli brak szklanek)
    2. 5 lub 6 serwetek na stole 9-cio osobowym ( dziecięcym)
    3. porcja frytek dla dzieci zdecydowanie mała, osobiście musiałam udzielać dzieciom po 8 frytek, z czego nie były zachwycone ani one, ani ja, ( nawet w lokalu zamawiając indywidualnie danie z porcją frytek, jest ich wielokrotnie więcej niż w tym przypadku, skandal !!)
    4. danie mięsne na dużym stole położone tylko z jednej strony, co spowodowało, że goście musieli się przemieszczać w poszukiwaniu posiłku, to samo z ziemniakami.
    Takie dania powinny być podawane zarówno po jednej stronie stołu jak i po drugiej.
    5. zbyt małe porcje surówek, nieestetycznie podane, na talerzykach deserowych.
    Po obiedzie:
    po zabraniu talerzy z obiadu, goście przez dłuższy czas siedzieli przy pustym stole. Przy czym stół sąsiedni był na bieżąco obsługiwany. Kiedy podano ciasta, goście siedzieli bez talerzyków i serwetek, nie można było się poczęstować ciastem, bo nie było na czym go położyć. Brak podstawowej wiedzy na temat krojenia ciasta z brytfanki !! Brzegi ciast były nie odkrojone, estetyka podania ciast mało apetyczna.
    Zimna płyta:
    6. porcje sałatek ( gyros i grecka) skandalicznie małe, podane na małym talerzyku, w jednej sałatce był pokrojony niecały pomidor, a kurczaka było chyba ok.10 dag, to zdecydowanie za mało na 20 osób. Podobnie z sałatką grecką, liczbę jej składników można by policzyć na palcach. To sytuacja niewyobrażalna !!
    7. jakość wędlin poniżej jakiejkolwiek krytyki, prócz schabów, pozostała część wędlin była zdecydowanie nieświeża, było to zarówno czuć węchem jak i smakiem. Karygodne !!
    Lody:
    8. nieprzemyślany sposób podawania lodów, większa część dzieci otrzymała lody o smaku kawowym, dorośli zaś lody o smaku owocowym, czy też jagodowym. Jak można podawać dzieciom lody kawowe! Dzieci były niezadowolone, i prosiły o zmianę lodów, w konsekwencji, większość z nich zjadła tylko po jednej gałce, gdyż druga była niedostosowana do ich wieku i gustu. Przykro się robi, gdy widzi się, że dzieci zostały pozbawione przyjemności jedzenia ich ulubionych dań tj. frytek i lodów.
    Podsumowując:
    ogromnie żałuję, że zorganizowałam przyjęcie w tej restauracji, jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak skandalicznymi i rażącymi przypadkami zaniedbania. To co zobaczyłam jest niedopuszczalne. Nie było ani jednej sytuacji, w której wszystko byłoby podane tak jak się należy.

    • Niewyspany Czatkowiczan

      22/05/2012 o 13:13

      Jeśli to prawda to współczuję.
      Jak Pani trafiła do tego lokalu? Czy na podstawie opinii znajomych, czy lokal ten specjalizuje się w tego rodzaju przyjęciach, czy znany jest z dobrej kuchni?
      Na pewno musiała Pani robić jakieś rozpoznanie – czy też to był wybór z przymusu – inne lokale bez wolnych terminów w tym dniu?

  68. zawiedziona matka

    22/05/2012 o 13:40

    Do lokalu trafiłam na podstawie opinii znajomych, którzy w ubiegłym roku organizowali przyjęcie weselne. Wówczas był to lokal świeżo otwarty i prawdopodobnie zależało mu na dobrej opinii, w związku z czym znajomi byli zadowoleni z całej organizacji wesela. Przychodząc teraz po raz drugi nie mogli uwierzyć jak bardzo lokal stracił na wartości, i najprawdopodobniej na gościach też.
    Rezerwację robiłam właśnie w ubiegłym roku albo w pażdzierniku, albo w listopadzie bazując na pozytywnej opinii lokalu.
    NIe polecam nikomu tej restauracji, gdyż może się poważnie rozczarować, a zwłaszcza nie polecam organizowania tam jakichkolwiek uroczystości. Szkoda nerwów.

  69. Ben

    22/05/2012 o 13:54

    Szkoda, że nieźle zapowiadający się lokal zalicza taką wpadkę.

    • Niewyspany Czatkowiczan

      22/05/2012 o 14:35

      Byłoby dobrze gdyby Muminek mógł przedstawić zdanie właścicieli restauracji Sorrento.

  70. Anonim

    25/05/2012 o 18:41

    To co pisze ” zawiedziona matka” nie sądze żeby było prawdą ,byłam tam kilka razy z mężem i nigdy nie było problemów, miałam też przyjęcie i wszyscy goście byli zadowoleni z jedzenia i z obsługi, myślę że nie którzy ludzie mają tendencje do wyolbrzymiania, może to nawet konkurencja, proponuje najpierw sprawdzić osobiście, a potem przekazywać dalsze opinie…

    • bo

      25/05/2012 o 21:04

      wszystko zależy od tego co komu potrzeba i za ile. Widać mamusia chciała zapłacić mało a dostać mnóstwo. A to tak nie działa.

  71. AGA

    25/05/2012 o 21:24

    Witam !
    Kilka razy uczestniczyłam na przyjęciach w „SORRENTO” i uważam , że wszystko było tak jak trzeba, począwszy od miłej obsługi oraz bardzo smacznego jedzenia. Naprawdę niektórzy ludzie tak jak „zawiedziona matka” mają chyba jakieś ukryte kompleksy skoro tak łatwo i precyzyjnie wytykają innym błędy. Studiowałam psychologię i wiem, że właśnie Ci którzy są najbardziej nie w porządku skarżą się na innych nawet bezpodstawnie.
    Naprawdę polecam Wszystkim pójście do tej miłej restauracji .
    Lepiej sprawdzić i przekonać się samemu niż słuchać bzdur jakiś ludzi ( potrafią być to różne historie- niekoniecznie prawdziwe). : )

  72. Maćko

    25/05/2012 o 21:30

    Ta kobieta „zawiedziona matka” to chyba rozhisteryzowana wariatka, zużyć tyle energii na pisanie takich bzdur i punktów – ona musi bardzo się nudzić w życiu no i z mężem
    ( współczuję mu takiej nawiedzonej BABY) .
    Trzeba by chyba jakąś terapię i nie tylko ……….

  73. Tomek

    25/05/2012 o 21:36

    Znam tą kobietę , która napisała ten niemiły komentarz na temat swojej imprezy w Sorrento jest ŻAŁOSNA i to właśnie na nią wszyscy się skarżą bo coś z nią nie jest do końca w………………….
    Jej zdanie nie jest warte uwagi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Żal mi jej jest bardzo nieszczęśliwa !

  74. Stała bywalczni

    25/05/2012 o 22:08

    Nie zgadzam się z opinią zawiedzionej. Byłam kilka razy na organizowanych przyjęciach w willi Sorrento i z czystym sumieniem mogę polecić ten lokal innym. Wszystko było smaczne, obsługa dwoiła się i troiła, żeby zadowolić nas gości. Jedzenia było bardzo dużo, na bieżąco zmieniano talerzyki. Widocznie zawiedziona wybrała wersję mini a żąda porcji max. Ciekawe, że nikt oprócz niej nie narzeka.

  75. na spokojnie

    25/05/2012 o 22:29

    się zastanawiając można stwierdzić, że pani, której się nie podobało jest w mniejszości. Jakieś 6:1 🙂
    Zostawcie już biedną matkę, przecież ona napisała swoją subiektywną opinię – tak jak robi to każdy z was.
    MOŻE PO PROSTU TEGO DNIA MIAŁA PECHA, a załoga willi Sorento miała słabszy dzień. Ot co.
    Generalnie restauracja do polecenia.

  76. Niewyspany Czatkowiczan

    26/05/2012 o 00:15

    Wpis pani zawiedzionej był bardzo rzeczowy – wasze to tylko same ogólniki pisane na jedno kopyto w ciągu 2 godzin. Rzadko się zdarza by sześciu klientów restauracji się ujawniło na blogu w ciągu tak krótkiego czasu. W dodatku takie wulgarne ataki – czuję duży absmak czytając takie wpisy jak „współczuję mu takiej nawiedzonej BABY” – jest to szczyt chamstwa, który nie powinien mieć miejsca na blogu, do którego dostęp mają najmłodsi – w tym dziecko zawiedzionej matki.

    • jeszcze raz

      26/05/2012 o 09:20

      pani miała pecha, załoga miała gorszy dzień. Każdy ma prawo do wypisania tutaj swoich odczuć. Pani się nie podobało, innym się podoba. I tak to zostawmy.
      Jak się nie podoba nie trzeba tam wracać.

  77. zawiedziona matka

    28/05/2012 o 12:40

    W odpowiedzi na powyższe wypowiedzi można się domyśleć, że większość z krytycznych odpowiedzi była pewnie pisana przez osoby pracujące w tej restauracji lub osoby związane z tym lokalem. Wiadomo, ze każdemu zależy na dobrej opinii.
    Ja również studiowałam marketing i zarządzanie i wiem z praktyki, że organizując jednocześnie cztery przyjęcia komunijne w jednym dniu z trzyosobowym personelem nic dobrego nie wróży. Nawet nadludzkie siły nie są w stanie opanować tak dużej liczby gości i chaosu.
    Chętnie bym udowodniła niedowiarkom moją rację, ale jest to bez sensu. Zapewniam jedynie, że nikt nie chciałby przeżyć takiej porażki i wstydu przed swoją rodziną i gośćmi, aczkolwiek życzę powyższym osobom aby doświadczyły takiej przyjemność w Willi Sorrento.
    Panie Tomku, chyba mnie Pan z kimś myli, bo na liście moich gości Pana nie było.
    Ta rozhisteryzowana wariatka zapłaciła stosunkowo dużo za tak skromny poczęstunek. Nie wiem czy ktoś zapłaciłby za posiłek dla dziecka 50 zł wlicząjąc w to: rosół magowy, fileta z kurczaka, 8 frytek, łyżeczka pseudo „mizerii’ i dwie gałki lodów kawowych z bitą śmietaną ! Życzę smacznego i obfitego posiłku! Nie pisząc już o przyzwoitych posiłkach dla osób dorosłych, za których płaciłam adekwatnie więcej.
    Wbrew pozorom nie jestem osobą wredną, do przyjęcia byłam nastawiona bardzo pozytywnie i wierzyłam, że wszystko odbędzie się tak jak to sobie wyobrażałam. Szkoda tylko, że pomimo tych niemiłych wyzwisk wobec mnie, nikt nie zauważył że, ja personelu restauracji w żaden sposób nie obraziłam i na niego się nie skarżyłam. Pretensje kieruję do p. manager, która niestety nie potrafiła poradzić sobie z organizacją kilku komunii na raz. No ale jak to napisał zawiedziony Czatkowiczanin, każdy ma prawo do wypowiedzenia swojego zdania, niezależnie czy to się komuś podoba, czy też nie.

    • zawiedziona matka

      28/05/2012 o 12:41

      przepraszam, sprostowanie do ostatniego zdania , zawiedziona to jestem ja, a Czatkowiczanin jest oczywiście niewyspany. sorki

    • czyli

      28/05/2012 o 12:50

      sprawdza się teza – po prostu miałaś pecha, droga pani.
      To się zdarza wszystkim 🙂

  78. Zadowolona

    29/05/2012 o 11:41

    Czytam i nie bardzo dowierzam w to co widze,mam nieodparte wrażenie że to wlasnie ”zawiedziona matka” wykonuje tu krecią robotę i ewidentnie próbuje przedstawić ekipe sorrento w złym świetle.Postanowiłam zabrać głos bo sama organizowałam przyjęcie komunijne w willi sorrento 13 maja i moje odczucia są zupełnie inne.Mało tego w dniu kiedy moje dziecko miało tam organizowaną komunię nie byliśmy jedyni poza nami były jeszcze dwie inne[faktem jest ze w lokalu bylo pelno ludzi] ale wiem tez ze w niedalekiej restauracji Werona w modlniczce w tym samym dniu zorganizwanych bylo siedem komuni a lokal jest niewiele wiekszy od prrzstrzeni dostepnej w sorento.Co do porcji i zarzutów ZAWIEDZIONEJ to musze powiedziec ze w ostatnia niedziele bylam na komuni u mojego siostrzenca w pewnej krakowskiej reastauracji i poziom obslugi jak rowniez zaangazowania personelu pozostawial wiele do zyczenia nie wspomne tu o tym ze czesc gosci dostala niewysmazone schabowe a lody malo tego ze nie powalaly na kolana ilością to dodatkowo zdazyly sie juz czesciowo rozpuscic zanim zostaly podane gosciom.W kwestii ilosci personelu sorento vs. kraków bez chwili wachania moge wskazac na sorento,mowienie o tym ze 3 osoby z obslugi to malo,nas w krakowskiej reastauracji[4 komunie] obslugiwalo 3 kelnerów i nie wiem czy ich zasluga bylo to ze czesc gosci zaczynala drugie danie a niektorzy jeszcze nie zobaczyli zupy ale czepianie sie krzeszowickiej obslugi na tym polu mija sie z celem bo takie sytuacje z opoznieniem wydawania w sorento nie mialy miejsca wiec na temat ich kompetencji tez nie ma co dyskutowac,Ja osobiascie sugeruje ze jezeli ktos chce wyrabiac sobie zdanie na temat jakiegos miejsca pod katem organizacji jakiejkolwiek imprezy[urodzin,imienin,spotkania klasowego etc.]to powinien takie miejsce odwiedzić wcześniej i wykonać mały rekonesans przynajmniej ja tak zrobiłam i nie żałuje,może poprostu pani ZAWIEDZIONA miała pecha albo dopadł ją gorszy dzień i postanowiła że wynotuje z iście zegarmistrzowską precyzją listę uchybień i niedociągnieć jakich doświadczyła w trakcie imprezy łącznie z wynotowaniem ilości frytek jaka przypada na każde dziecko trochę to chorę podejście,ponadto dziwi mnie trochę to co mówi ponieważ zamawiając ilość porcji dostaje się jasną informcję ile taka porcja waży i co wchodzi w jej skład.Reasumując moje odczucia na temat organizacji imprez w sorento muszę stwierdzić że są zgoła odmienne od tego co twierdzi zawiedziona,z czystym sumieniem polecam i sama nie raz jeszcze skorzystam.

  79. manager

    29/05/2012 o 19:10

    Szanowni forumowicze.
    Pozwolę pozostawić sobie post „zawiedzionej matki” bez szczególnego komentarza. Szkoda tylko, że zamiast porozumienia szuka Pani innych źródeł tzw. sprawiedliwości.

    Uważam, że forum internetowe nie powinno być miejscem do zgłaszania swoich osobistych uwag w stosunku do innych osób / w tym do mnie/ lub podmiotów gospodarczych.

    Zawsze jesteśmy otwarci na bezpośredni kontakt (osobisty bądź telefoniczny) z naszymi klientami. Niestety Pani „zawiedziona matka” nie skorzystała z tych kanałów komunikacji – ograniczając się do wypisywania nieprzychylnych nam opinii na niniejszym forum (kopiując swój e-mail adresowany do naszego pensjonatu z tego samego dnia).

    Zapewniam Państwa, że w pełni ufam swojej załodze ( posiadającej duże doświadczenie w gastronomii) i bez najmniejszych obaw powierzam im obsługę imprez i uroczystości rodzinnych, dlatego tez wypowiedzi Pani „matki” dotyczące Jej obsługi uważam za niesprawiedliwe.

    Apeluję do Pani „ zawiedzionej matki” o zaprzestanie umieszczania na forum krzywdzących nas opinii i zapraszam do naszego lokalu na rzeczową rozmowę.

    Zapraszam również wszystkie osoby czytające to forum do odwiedzenia naszej restauracji w celu osobistego zapoznania się z naszą ofertą.

    manager
    Willa Sorrento

  80. Czatkowiczanin

    29/05/2012 o 20:16

    Witam

    Dzieki za rzeczowe wyjasnienie mysle ze zmienimy wątek.

    EURO 2012 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Co bedzie w Sorrento jakie atrakcje ile pomieszcza osób?

    Czy ogrodek czy bedzie cos w srodku?

    Pozdrawiam

  81. manager

    30/05/2012 o 10:31

    Witam

    Jeśli chodzi o mecze 2012 – to przygotowaliśmy ogródek dla wszystkich smakoszy piwa i kibiców. Przy roll barze będzie grill na który oczywiście zapraszamy. Kiełbaski, szaszłyki i inne przekąski, myślę że będą miłym dodatkiem. Zimne piwo oczywiście od carlsberga, po promocyjnej cenie.
    Dwa duże telewizory na ogródku zapewnią nam transmisję meczy. W razie niepogody zapraszamy do części restauracyjnej w pensjonacie. Jeśli chodzi o liczbę osób to zgodnie z wytycznymi sponsora meczy – carlsberga,nie wolno nam przekroczyć 150 osób.

    Pozdrawiam

  82. Polska-Grecja 1:1

    09/06/2012 o 23:41

    Byłem na meczu otwarcia w Sorrento.
    Piwko, grill, dobra zabawa. Tylko wynik mógł być lepszy.
    Dziś zrobiłem powtórkę. Niemcy – Portugalia 1:0.
    Im ciemniej tym lepiej (mam na myśli porę meczów).
    Co jutro ? Pewnie to samo 🙂

  83. kibic

    10/06/2012 o 15:13

    Dzieki Sorrento za Zorganizowanie Miejsca kibica jest super

  84. BYLE JAK

    18/06/2012 o 23:01

    willa sorento to jest jakaś kpina. Wygląda jakby prowadzili ją jacyś domorośli hotelarze- zero profesjonalizmu. Radze p. managerowi złożyć wizytę w krakowskich pensjonatach i zobaczyć jak się pracuje. Proszę również by sobie przyswoić sobie literaturę fachową z zakresu hotelarstwa i marketingu(zwłaszcza prmotion-mix).

    • CLOSE Polska

      24/06/2012 o 15:14

      Bzdura bzdura !!!!
      Jestesmy stalymi bywalcami tego miejsca reprezentujemy duza swiatowa firme .
      pełen profesionalizm

      Pozdrawiamy i zyczymy sukcesu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę