Z Krakowa do Krzeszowic rowerem? Przez gminę pobiegnie nowa trasa

Urząd Marszałkowski ma koncepcję nowej trasy rowerowej, która połączy Kraków z Trzebinią. VeloRudawa powstanie w ramach Małopolskich Tras Rowerowych, ma kosztować 8 milionów złotych.

rajd_rowerowy

Trasa o łącznej długości 45 kilometrów połączy miasto Kraków oraz powiaty krakowski i chrzanowskich. Swój początek będzie miała w okolicach Mostu Grunwaldzkiego w Krakowie, koniec w Trzebini, gdzie skrzyżuje się z kolejną planowane trasą – VeloSkawa.

Czas przejazdu to około trzy godziny. Na trasie przewidziano także dwa miejsca obsługi rowerzystów, oba w Gminie Zabierzów. W Gminie Krzeszowice trasa pobiegnie przez ulice Zimna Woda (Krzeszowice), do Nawojowej Góry, ulicą Gwoździec, dalej Czycza, Poprzeczną i Daszyńskiego. W Tenczynku Zwierzyniecką, Śląską i Sienkiewicza, później wzdłuż torów kolejowych w kierunku Woli Filipowskiej, ulicą Złota Dolina, Rysie, Młyńską, Starowolską, Leśną do Puszczy Dulowskiej i dalej w kierunku Trzebini. Zobacz nowe trasę rowerową >>

Fot. hyper7pro / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Czytaj również:

13 komentarzy

  1. ktoś napisał(a):

    zanim zrobicie ustalcie własność terenu,powtórki w lesie Nielepic są niewskazane.

  2. Jarek napisał(a):

    Trasa będzie biegła np. wzdłuż linii kolejowej (jazdę uprzyjemni hałas), po drogach lokalnych (jazdę uprzyjemnią samochody), przez miejscowości (wiosną i jesienią krakowianie dowiedzą się, że smog nie jest największy w Krakowie). Czy nie można wydać tych pieniędzy mądrzej ? Myśl że można, ale trzeba mieć wyobraźnie i przede wszystkim jeździć na rowerze. A co będzie jak wybiorą wersję trasy alternatywną – na pewną wydadzą wszystkie pieniądze, ale na co chcą je wydać skoro trasa alternatywna przecież już istnieje ?

    • Anonim napisał(a):

      Typowy odruch drapania się lewą ręką w prawe ucho, gdy można bez trudu to uprościć 😉 Podzielam zdanie”Jarka”. Ciekawe, czy pomysłodawcy z Urzędu Marszałkowskiego jeżdżą w ogóle na rowerze i czy już przejechali sobie wstępnie po trasie, którą sami wymyślili?

      • R. sz napisał(a):

        Otóż to. A punkt obsługi przydałby się gdzieś w okolicy Puszczy Dulowskiej właśnie – tam i bez idiotycznej inwestycji jest zatrzesienie rowerzystów. Poprawić nawierzchnię i oznakować ‚Greenway’. Starą „Krakowską”. Taniej, przyjemniej, zdrowiej i bezpieczniej. A że wypada w Młynce, to Zabierzów wiele nie straci.

        • Anonim napisał(a):

          Tak by się mogło wydawać, ale tu zachodzi prawdopodobnie myślenie odwrotne: dlaczego ma być taniej zdrowiej i bezpieczniej?

        • k napisał(a):

          Popieram tak własnie jeżdżę i nie popieram wyrzucania pieniędzy za % od przetargu.

  3. ktoś napisał(a):

    Trudnią się tylko wymyślaniem,co by tu spieprzyć.

  4. pl napisał(a):

    BRAWO Jarek

  5. Anonim napisał(a):

    Dla chcących sprawdzić solidność rowerka proponuję
    odcinek najbardziej turystyczny I PROMOWANY w całej GMINIE===od parkingu pod zamkiem w Rudnie w stronę Stawu
    Wrońskiego!!! koło urywa!!!!o czym te gadki i plany-pytam się?????

    • Anonim napisał(a):

      no rower akurat to nie przeszkadza, nawet jest na plus bo samochody wolniej jadą (a nie ma tam alternatywnego osobnego odcinka dla rowerów)

  6. Anonim napisał(a):

    No dobrze. Załóżmy,że ktoś z U.Marszałkowskiego rzuca pomysłem, ktoś inny rzuca kwotą (wiadomo, że jak jest dopiero mowa o koncepcji czyli pomysł, to i kwota jest „koncepcyjna” 😉
    Wiadomo też, że politycy lubią rzucać kwotami. Gorzej, gdy te wirtualne kwoty brane często z sufitu zamieniają się w rzeczywiste kosztorysy i stanowią punkt wyjścia do wyciągnięcia grubszej kasy z budżetu. Pieniędzmi publicznymi chętnie i często szasta się na lewo i prawo. Najczęściej przed nadchodzącymi wyborami. Robią to zwłaszcza ci, którzy mają do nich relatywnie łatwy dostęp i dzięki pozorowanej hojności – coś do ugrania. Wprawdzie do wyborów jeszcze trochę, ale 8 milionów to dużo! Szczególnie, gdy U. Marszałkowski sam nie wytwarza żadnego dodatniego „produktu”. Zmierzam do tego, że gdyby ktoś „mało wpływowy” wymyślił podobną ścieżkę rowerową za 4 mln, prawdopodobnie nie miałby żadnych szans 😉

  7. Anonim napisał(a):

    za komuny pierwszy sekretarz -jednym telefonem załatwiłby
    wyasfaltowanie odcinka 800m powyżej STAWU WROŃSKIEGO!!BO TO JAKBY NIE PATRZEĆ WIZYTOWKA tENCZYNKA I OKLICY!! A CI DEBATUJA ,UDAJĄ ,ZE CHCA ,SZUKAJĄ PROCEDÓR ,,UNIEMOŻLIWIAJĄCYCH ITP. I TO JUŻ 10 LAT!! Taki rozwoj mamy w gminie!!! koszmar i dno-wodorosty!!

  8. ktoś napisał(a):

    Kiedyś nawet takie 800 m od Woli do trasy na Rudno 3 razy było w planach zatwierdzone i wykonane a ciężarówki się topiły.Za 4 wykonali bez planu z cynu społecnego firm które ci sekretarze przejeli potem na własność,i siedzą radni władni.

Pozostaw komentarz