Burmistrz chce rozmawiać z mieszkańcami o ograniczeniu niskiej emisji

Na czwartek zostało zaplanowane kolejne spotkanie z cyklu „Dzisiaj rozmawiamy o…”. Tym razem tematem przewodnim ma być budownictwo wysokoenergooszczędne. Burmistrz ma też przedstawić plany gminy dotyczące ograniczenia niskiej emisji w gospodarstwach indywidualnych.

smog

Zarząd Województwa Małopolskiego dał zielone światło do walki ze smogiem w całej Małopolsce. Co to oznacza? Jeśli na styczniowej sesji radni przyjmą uchwałę antysmogową, w całym województwie do 2022 mieszkańcy będą musieli wymienić stare piece, na urządzenia spełniające odpowiednie normy. Gminy, które do tej pory, mimo wejścia w życie Programy Ochrony Powietrza nie podjęły żadnych działań będą miały twardy orzech do zgryzienia.

Krzeszowice z realizacją programu na poziomie 0.3%, są w ogonie gmin walczących z niską emisją. Dopiero teraz ma się to zmienić. Gmina złożyła dwie karty projektowe do projektów subregionalnych – jeden dotyczy parkingu przy dworcu PKP, drugi ograniczenia niskiej emisji poprzez wymianę kotłów. Ten temat zapewne zostanie szerzej omówiony na czwartkowym spotkaniu. Mieszkańcy mogą również składać wnioski o 60% dofinansowanie instalacji ogniw fotowoltaicznych, kolektorów słonecznych oraz pomp ciepła. Nabór prowadzi Lokalna Grupa Działania „Nad Białą Przemszą”. Niestety, gmina zamieszczając informację o rekrutacji do projektu, nie postarała się o to, by ankietę, formularz i opłatę można było złożyć na miejscu w Krzeszowicach zamiast jechać aż do Wolbromia. Dowiedz się więcej >>

W czwartek, 8 grudnia,  o godzinie 18:00, w Sali Herbowej pojawią się przedstawiciele Klastra Zrównoważonej Infrastruktury, którzy omówią zasady budownictwa wysokoenergooszczędnego. Swoje plany w tym zakresie ma przedstawić też gmina.

Fot. Foter.com / CC0

Czytaj również:

53 komentarze

  1. jan1212 napisał(a):

    Gmina się postarała wnioski można było składać w urzędzie w pierwszym terminie czyli w październiku ( sami o tym pisaliście). Teraz jest dodatkowy nabór na wolne miejsca i tyczy się on wszystkich gmin w LGD, dlatego wnioski składa się w Wolbromiu.

    • Anonim napisał(a):

      Wszystko pięknie, ale kopcenie węglem a kopcenie plastikiem i całym innym syfem to trochę co innego. Rozumiem, że wszyscy którzy palą plastik, mają się też stosować do tego, co powiedział ten pan ? 😉

      • Jak palić węglem napisał(a):

        Szkoda odpowiadać takiemu półgłówkowi…

        • Anonim napisał(a):

          Czyli nie zgadzasz się z twierdzeniem, że palenie węglem to to samo co palenie plastiku ?
          Zamiast się wysilać na inwektywy, to wysil się prostaku na odpowiedź – nie wszyscy są mądrzy tak jak ty, ludzie z IQ poniżej 70 też żyją na tym świecie. Może właśnie z takim rozmawiasz – a Ty z miejsca zakładasz, że półgłówkowi nie ma co odpowiadać, zamiast wytłumaczyć.
          Jak ty chcesz, żeby w tym kraju było dobrze, skoro sam zaczynasz rozmowę od negacji i obrażania ? To, że napisałem coś o plastiku i porównałem do palenia węglem to robi ze mnie półgłówka ?
          Bądź normalnym, życzliwym człowiekiem i odpowiedz na pytanie.
          Skoro szkoda odpowiadać takiemu półgłówkowi to licz się z tym że coraz więcej ich będzie, skoro tacy mądrzy ludzie jak Ty nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie i wytłumaczyć błędów w rozumowaniu.
          No ale ja rozumiem, internet, anonimowość. Możesz „pokozaczyć” 🙂

          • Anonim napisał(a):

            Nie odróżniasz węgla od plastiku? Czyli jesteś półgłówkiem… Drogi anonimie w największym skrócie nie wolno palić w piecach plastiku i innych śmieci powinno się natomiast węgiel, pelet i drewno najlepiej drzew liściastych. Mam nadzieję, że dość jasno i życzliwie choć z IQ ~70 to pewnie będzie ciężko pokapować.

          • Anonim napisał(a):

            dało się ?

          • Anonim napisał(a):

            No to już nie wrzucaj do pieca plastiku tylko wiesz te czarne kamienie – węgiel.

          • Anonim napisał(a):

            Jakbyś w tej swojej całej inteligencji dobrze i dokładnie przeczytał to co napisałem na początku to byś wiedział, że zostało postawione zapytanie w formie sakrastycznego żartu – skoro pan kominiarz przeprowadził bardzo – swoją drogą – ciekawe szkolenie dotyczące palenia węglem bez kopcenia to pytanie było do tych wszystkich idiotów o których się często i na tym forum mówi, którzy w piecach palą wszystko – że po takim filmie mogą nadal palić wszystko bez kopcenia. Chodziło o żart, o sarkazm. Widać Twoje 140 IQ nie było w stanie ogarnąć tego jakże niskich lotów żartu, stąd pewnie wyzwałeś mnie od półgłówków.
            Nigdzie nie napisałem że to ja palę plastik, nigdzie nie napisałem że nie wiem jak wygląda węgiel. A Ty dalej prostacko-cwaniackim tonem wypowiedzi mówisz mi co wrzucać do pieca, tak jakbyś nie przewidział, że może mam w domu ogrzewanie gazowe i solarne. No ale ja w pełni rozumiem i współczuję posiadania tak wybitnej inteligencji – masz pełne prawo nie przewidzieć, że taki półgłówek jak ja mógłby spróbować się wysilić na wpisanie tutaj żartu.

  2. Ben napisał(a):

    Dopłaty do kotłów to kompletny bezsens. Jak zresztą każda dopłata do czegokolwiek, bo niszczy i zaburza wolny rynek. Jeśli już miałyby być jakieś ulgi, to do rachunków za gaz za ogrzewanie. Ale nie chodzi o dopłaty do gazu, lecz o znaczne zmniejszenie opodatkowania tego ekologicznego paliwa. Niestety byłoby to zbyt proste rozwiązanie, bo nie wymagałoby „działalności” żadnych klastrów, grup, stowarzyszeń, komisji, burmistrzów, rad, urzędników itd., itd. Ludzie sami potrafią liczyć. Jeśli z kalkulacji im wyjdzie, że korzystnie będzie zainwestować w nowoczesny kocioł, to sami go sobie kupią. Bez żadnej i niczyjej łaski.

    Jeszcze a propos dopłat. Fundusze na dopłaty nie biorą się z niczego. To część naszych podatków. A podatki płacą prawie wszyscy. Ci, którzy sami już zainwestowali i używają kotły na „czyste” paliwo również. Dlaczego oni też mają się „składać” na wymianę kotła przez tych, którzy mają głęboko w nosie to, czym palą w paleniskach? Może jako konserwatysta i zatwardziały antysocjalista nie będę rozwijał wątku poświęconego największemu idiotyzmowi naszych czasów – czyli wszelakim dopłatom, bo mógłbym pisać i pisać na ten temat godzinami.

    Ekologia musi być tania. Na tym między innymi polega sens ekologii. Jeśli ekologia nie jest tańsza od nieekologicznej alternatywy, to ta ekologia nie jest ekologiczna. To tylko jakiś biznes, który pod przykrywką ekologii ktoś chce przepchać.

    Kolejna sprawa: gaz jest istotnie świetnym paliwem. Czystym, łatwym w „transporcie”, paleniska zasilane gazem bardzo prosto i tanio dają się automatyzować (sterować). Z drugiej strony węgiel też się da „czysto” spalać. Jest to trudniejsze niż w przypadku gazu, ale również możliwe (patrz „błękitny węgiel”). I tutaj należy zdać pytanie: dlaczego władze chcą prawnie uniemożliwić stosowanie tego typu rozwiązań? Czy to kwestia silnego lobby gazowego?

    P.S.
    Muminku, w tekście wkradł się błąd. Nie chodzi o wymianę pieców, tylko kotłów. Wiem, że potocznie kotły nazywa się piecami, ale z technicznego punktu widzenia piec i kocioł to dwa rożne urządzenia. 🙂

    • Wieśniak napisał(a):

      @Ben trafiłeś w samo sedno. Od strony mojej, jako ogrzewającego dom gazem ziemnym, uważam za wielką niesprawiedliwość, gdy dopłaca się komuś do wymiany kotła na ekologiczniejszy, zaś osoby które już na etapie budowy zorientowały się na gaz zostają bez wsparcia. W 2010 zainwestowałem w CO cirka 45k zł i dziś faktycznie dom 180m2 ogrzewam za max 380 zł. Tylko ja poniosłem wszystkie koszta sam, bez dopłat, bo się nie kwalifikowałem…
      Wracając do meritum, gdyby gaz był tańszy, z pewnością wiele więcej domostw byłoby nim ogrzewanych, ale cóż.

    • Anonim napisał(a):

      Wiadomo jest, że wolny rynek jest mechanizmem na tyle niedoskonałym, że sam nigdy nie wyreguluje tych kwestii. Jeżeli jakiś system ma przynieść w miarę szybkie i realne rezultaty, i opierać się na sprawiedliwych założeniach, należy rekompensować finansowo wyłącznie tych, którzy sami postawili na ekologiczne rozwiązania i zakupili urządzenia z własnych środków, kierując się własną świadomością, a nie narzuconymi z góry programami. Przede wszystkim chodzi o rekompensatę już poniesionych wydatków na oszczędne i wydajne kotły gazowe najnowszej generacji, wyposażone w zaawansowane sterowanie. Natomiast nie powinno się stosować żadnych dopłat w przypadku jedynie zadeklarowanych tzw. rozwiązań ekologicznych. Wspieranie kogoś, kto ma piec węglowy lub kocioł starego typu tylko dlatego, że zapisał się do programu preferowanego przez gminę, jest działaniem szkodliwym społecznie, oferującym odwrotny do zakładanego skutek. Niestety, większość tzw. programów proekologicznych wylansowanych przez administrację samorządową ma znamiona działań pozornych.

      • Ben napisał(a):

        Anonimie,
        oczywiście, że wolny rynek wszystko wyreguluje. Twierdzenie, że sam nigdy nie wyreguluje tych kwestii (zakładam, że chodzi Ci o ekologię) jest sloganem powielanym od lat przez wielu lewicowców i lewaków, którzy nie potrafią funkcjonować w realiach wolnego rynku.

        Najlepszym tego przykładem są instalacje gazowe LPG w samochodach. LPG spośród trzech paliw: benzyny, oleju napędowego i właśnie LPG jest najbardziej ekologiczne. Czy państwo dopłaca w jakikolwiek sposób do samochodowych ekologicznych instalacji LPG? Ani grosza! Czy dopłaca do ceny LPG? Null! A ludzie jednak masowo montują LPG. Bo widzą w tym korzyść.

        Gdyby państwo utworzyło program montażu instalacji LPG, to powołano by kosztowne w swoim działaniu komisje, międzyresortowe instytucje, grupy działania, które upowszechniałby LPG i określiły warunki dofinansowania. Wyznaczono by dofinansowanie, ale obwarowane warunkami: LPG do aut nie starszych niż 5 lat, z silnikami co najmniej 4-ro cylindrowymi i potwierdzonym przebiegiem minimum 20.000 km rocznie przez ostanie 3 lata eksploatacji. I tylko dla osób prywatnych, nie dla firm. Ogłoszono by przetarg na montaż instalacji LPG, a jako że w naszym kraju w większości przetargów najważniejszym kryterium jest cena, to przetarg wygrałyby warsztaty oferujące najtańsze i kiepskie instalacje. Oczywiście państwo musiałoby skądś wziąć pieniądze na dofinansowanie montażu LPG, to pewnie podniosło by cenę gazu LPG i przy okazji ziemnego do ogrzewania domów. W końcu to gaz, i to gaz. I tak ja to widzę.

        Wiesz Anonimie, jaki rynek w komunistycznej Polsce rozwijał się najlepiej? Owocowo – warzywny. Bo w tej materii ingerencja państwa była minimalna. W Polsce komunistycznej brakowało benzyny, chleba, masła, cukru, mięsa, papieru toaletowego, zeszytów, tenisówek, nawet gazet. Nigdy nie było natomiast problemu z ziemniakami, jabłkami czy marchewką. W przeciwieństwie do innych demoludów, gdzie i ta gałąź gospodarki była mocno „wzmacniana” przez państwa. Tam czasami ciężko było kupić dojrzałe jabłko.

        Tak Anonimie, wolny rynek to klucz do sukcesu i rozwoju gospodarki.

        • Anonim napisał(a):

          tylko czy nie jest tak, że ludzie masowo montują LPG nie z powodów ekologicznych, a ekonomicznych, gdyż wydają na paliwo połowę mniej ?
          Jeżeli ON byłby w cenie LPG to by wszyscy kupowali śmierdzące, mało ekologiczne i trujące diesle. Jedyną korzyścią LPG jest cena – bo biedny polak szuka oszczędności gdzie się da. 70% z montujących instalacje LPG nie myśli wcale o ekologii

          • Ben napisał(a):

            Anonimie,

            niech odpowiedzią na Twoją dywagację będzie mój wpis z dnia 08/12/2016 o 11:24, akapit 3.

        • Anonim napisał(a):

          Szanowny Benie,
          na początek mam pytanie porządkowe: jeżeli z kimś się nie zgadzasz co do istoty problemu, czy zawsze mu wyjeżdżasz od lewicowców i lewaków? 😉 Ciekawa reakcja, nie powiem… Tyle tylko, że jeżeli przypadkiem o mój światopogląd Ci chodziło, to żeby wszystko było jasne: ja jestem urodzoną royalistką. Z dziada pradziada! A jak chyba dobrze wiesz, postawa monarchistyczna ma się nijak do lewactwa 😉
          A teraz przejdźmy do rzeczy. Powiadasz, że wyrażanie poglądu, iż wolny rynek sam problemów ekologii nie wyreguluje, to slogan. Bardzo możliwe… W takim razie, czy przypadkiem nie pachnie sloganem na kilometr Twoje hasło umieszczone na końcu wpisu z godz. 11:26 cyt: „wolny rynek to klucz do sukcesu i rozwoju gospodarki“. Przypominam, że problem dotyczy generalnie ekologii, a nie całej gospodarki. Może tak diametralna różnica zdań wynika z różnic światopoglądowych, bo przecież żyjemy w takiej samej rzeczywistości ekonomicznej.
          Co do Twojego przykładu z państwowym programem montażu instalacji LPG w samochodach (jak na razie w teorii) – DOTACJE WłAŚNIE TAK ZAZWYCZAJ SIĘ KOŃCZĄ 😉 Myśląc w ten sposob o dotacjach sam wpadłeś Benie we własną pułapkę. Teraz chyba widzisz całą absurdalność tego chorego tworu, jaki opisujesz. Ten przykład pokazuje dokładnie coś odwrotnego: że tego zagadnienia nie da się skutecznie załatwić tylko samą ekonomią, czyli mechanizmami wolnego rynku.
          Dlatego zupełnie świadomie mówiłam o rekompensatach, które rozumiem jako bonifikatę lub nagrodę – jak kto woli – dla tych, którzy za własne pieniądze, nie oglądając się na wirtualne obietnice o dotowaniu po zapisaniu się do kolejnego programu państwowego czy też samorządowego, zaryzykowali i postawili na instalację ekologiczną, wcale nie koniecznie tanią. Ale to ma być właśnie konkretna nagroda za konkretne rozwiązania z poszanowaniem środowiska naturalnego i naszego zdrowia przy okazji. I właśnie tego nigdy nie zrekompensuje żaden wolny rynek. W żadnym systemie wolnorynkowym. Dzieje się tak dlatego, że w przypadku paliw niezbędnych do ogrzewania domów i mieszkań, a także do wytwarzania ciepłej wody, głównym dystrybutorem i kontrolerem jest Państwo. Buć może o tym zapomniałeś. I dlatego Państwo, chcąc od nas wymagać podwyższonych standardów ochrony powietrza i środowiska, musi brać w tym procesie czynny udział, a nawet być inicjatorem postępu i rozwoju. I dlatego wolny rynek w dziedzinie ekologii i poszanowania środowiska nia ma zastosowania w taki sposob, jak w podanym przez Ciebie przykładzie z owocami i warzywami w PRLu. Owoce i warzywa produkował sam rolnik, i nie miał nad sobą aparatu państwowego w takim stopniu, jak mają obywatele Państwa w przypadku paliw. Mam nadzieję, że dosyć jasno przedstawiłam mój punkt widzenia. Oczywiście nie ma przymusu, żeby trzeba było się z nim koniecznie zgadzać. Pozdrawiam ☺

          • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

            Nie moglibyście się na piwo umówić, albo na spotkanie jakieś ? Bo jak zaczniecie swoje długie wywody tutaj pisać, to się internet skończy 😉

          • Anonim napisał(a):

            Bardzo chętnie, ale nie wiem, co pije Ben, bo ja piję najczęściej czerwone wytrawne 😉

  3. db napisał(a):

    Po raz kolejny zgłaszam się do „wszędobylskich Anonimów”….głoście swoje „prawdy” pod jakąś nazwą….

    „Od strony mojej, jako ogrzewającego dom gazem ziemnym, uważam za wielką niesprawiedliwość, gdy dopłaca się komuś do wymiany kotła na ekologiczniejszy,”
    Od długiego czasu ogrzewam dom gazem ziemnym…tak było praktyczniej i bezproblemowo,jeśli chodzi o odpady, a także do powierzchni ogrzewanej …jednak dzisiaj to niewystarczające w stosunku do gabarytów domu…

    Czy kwalifikuję się do jakichkolwiek dopłat???…

    Anonimy czekam na odzew 😉

    …ale bardziej czekam na te PODPISANE odpowiedzi…nie dlatego że cokolwiek sprawdzam kto?… co ???…i jak…? napisał
    Tylko nie cierpię anonimowych wypowiedzi

    • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

      Anonimowe wypowiedzi, powiadasz… taaak taaak.
      Czyli cokolwiek, co nie jest podpisane „Anonim” jest jest już anonimową wypowiedzią ?
      Ciekawe rozumowanie.

      Jeżeli od jutra zacznę podpisywać swoje wpisy „db” to rozumiem, że przestanę być anonimem ? Bo z tego co widzę, to „db” nie jest zarezerwowanym Nickiem 😉

      • xxx napisał(a):

        db – Deutsche Bank, druk bezadresowy, Deutsche Bahn …

        • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

          Czyli mamy ukrytą opcję niemiecką na forum ?
          No chyba że druk bezadresowy – czyli anonimowy 😉 😉 😉

  4. Anonim napisał(a):

    czyżby nick „db” kwalifikował się do kategorii tych podpisanych? 😉

  5. Jesus napisał(a):

    I zaprawdę powiadam wam, nie biedny ten kto wiesniak bez pieniędzy, aczkolwiek biedny ten kto z krzeszowic ! Podobno wprowadzając się tutaj, po przekroczeniu wiaduktu w nawozowej, wyparowuje pół mózgu ! Obowiązują tez inne przepisy drogowe. No i ta masa drogich samochodów. Nie widziałem tu auta za pow 120tys. Bieda aż piszczy, sypialnia Krakowa ? Nie. Śmietnik egzystencjalny. Nie warto było strzępić ryja. Nie warto było wisieć na krzyżu

    • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

      Ty już nie próbuj Krzeszowic postawić na równi z Sosnowcem, gdzie trzeba mieć paszport, żeby wyjechać i wjechać 😛

      To po co strzępisz ryja, ryju ? Zamilcz, boś niegodzien nosić imienia tego, który i za Ciebie życie na krzyżu oddał.

  6. Marioo napisał(a):

    O jakiej strategi Gminy Krzeszowice mówimy! Jak dwa tygodnie temu zadałem pytanie naszym urzędnikom, że jestem zainteresowany wymianą pieca i jaką pomoc może mi Gmina w której płacę podatki zaoferować to najpierw czekałem i czekałem na odpowiedź, a w końcu otrzymałem odpowiedź że żądną 🙂

    • lol napisał(a):

      W wypadku niektórych anonimów to jest jakaś jałowa pyskówka, a nie dyskusja. W tej gminie będzie bardzo trudno przestawić się na jakąkolwiek „ekologię”. Duża część mieszkańców to byli lub obecni górnicy. Zakodowano im w głowach to „śmierdzące polskie złoto” i tak nie wyobrażają sobie bez niego życia. Zresztą takie podejście wpajały ludziom w PRL-u władze, obecne po cichutku wygaszają kopalnie, ale oficjalnie plotą te same bzdury. Przez lata nie zrobiono nic lub bardzo niewiele, aby po woli wycofywać się z tego paliwa. Dookoła naszych granic rosły elektrownie atomowe, a my ze strachem w oczach tylko węgiel. Jak dojdzie do awarii to i tak mamy je pod bokiem tyle, że poza granicami. Głupia mentalność zacofanego Polaka dominowała i dominuje. Anglicy, Niemcy zaprzestali wydobycia tylko my z uporem maniaka brniemy w to paliwo, chociaż pokłady coraz głębiej, szkody górnicze coraz większe i straty ludzkie również. Nie starano się tych ludzi przebranżowić i powiedzieć im prawdę. Ścierają się tam interesy wielu grup od związków zawodowych, których jest w kopalniach po kilkanaście, a także partii politycznych, które widzą w nich i ich rodzinach swoich wyborców. Wystarczy naobiecywać, a „ciemny lud to kupi”.

      • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

        Masz pole do popisu zatem, żeby uświadamiać ludzi. Działaj, działaj, nie krytykuj.
        Do krytyki każdy anonim, nawet taki anonimowy lol jest pierwszy.

        • lol napisał(a):

          Właśnie to robię, tyle, że trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, a jak widać u niektórych z tym kiepsko.

          • Pretendent do tytułu głównego trolla napisał(a):

            8-12 czytelników tego forum chcesz przekonywać ??
            Przeczytałem z uwagą, widzę dużo zarzutów, mało konkretnych propozycji będących realnych do wykonania w obecnie otaczającej nas rzeczywistości.

            Staraj się bardziej. Ale nie pouczać innych.

  7. Grzegorz napisał(a):

    Teraz chca rozmawiac, bo smrod poczuli.
    Na wiosne sie o takich sprawach rozmawia, zeby zdazyc cos zrobic na zime.
    Ja z checia przyjme dotacje i zmienie system na gaz. Ale dotacje w gotowce, zebym mogl zrobic sobie taki system jaki chce. A nie jakies kredyty i narzucone rozwiazania sprzed 15 lat, z wyprzedaza starego sprzetu.
    Pozdrawiam.

    • Anonim napisał(a):

      Pewnie, że w gotówce. Każdy by tak chciał.
      Pan Józek zrobi jedno, Pan Marian drugie, rachuneczek pójdzie na pewną kwotę, a za resztę będą wakacje, nie ?
      Ty nie myśl o dotacjach, tylko zarabiaj tyle, żeby rodzinę utrzymać i nie mieć problemów z remontami. Żal wydać 50 tysięcy ? No to trzeba pomyśleć o zmianie pracy, albo o kredycie.

  8. pako napisał(a):

    a radon w budynkach? moze w koncu ktos zrobi jakies pomiary w okolicy?

    • Wieśniak napisał(a):

      W praktyce niemierzalny gaz szlachetny, a produkty jego rozpadu stanowią do 55% naturalnego promieniowania. W 99% jest on wydalany z organizmu, zaś limit w Polsce mówi o 200 Bq/m3 (bekereli) dla nowych budynków. Jeśli jest dobra wentylacja w budynku, nie grozi Ci nowotwór pochodzący od izotopów tego pierwiastka.

  9. Waldek napisał(a):

    Kto z hasioka piec futruje, tego kosa pocałuje.

  10. anonim napisał(a):

    Może „krzeszowiceone.pl” udostępnią jakiś adres mailowy gdzie będzie można wysyłać zdjęcia KOPCĄCYCH KOMINÓW z gminy krzeszowice.
    Można by je prezentować w jakiejś galerii.
    Poza tym myślę że dobrym wydatkiem dla gminy byłoby podpisanie umowy z jakimś laboratorium chemicznym mającym możliwość analizowania próbek pobieranych przez komisję które reagowała by na zgłoszenia mieszkańców.

    • Anonim napisał(a):

      Byle, żeby to były zdjęcia zrobione osobiste, a nie tak jak np. Gwarek pobiera i publikuje zdjęcia z Wikipedii, nie podpisując z skąd one są (przykład art. o Gwoźdźcu).

    • Anonim napisał(a):

      Ale moment, to znaczy że jak palę węglem, to też będą mi zdjęcia robić ? To może ktoś pomoże w zmianie instalacji c.o ? Bo mnie nie stać.

    • NO napisał(a):

      masz pole do popisu i zarobienia jakiegoś grosza tylko musisz założyć działalność a nie mnożyć koszty gminie. Na pewno sprawdzi się twój pomysł w trzech płaszczyznach: fotografii, laboratorium chemicznym a przede wszystkim SUPER konfidenta.

      • Anonim napisał(a):

        Problem w tym, że mam 4 dzieci na utrzymaniu, i jakiś grosz zarabiam, ale nie wystarcza on na to, żebym zrobił generalną zmianę instalacji C.O.

        • mieszkaniec napisał(a):

          Dbałość o ekologię powinno być nade wszystko w Twoim interesie – masz dzieci więc powinno Ci zależeć by się zdrowo rozwijały.
          Piszesz że masz 4 dzieci więc przeznacz te OTRZYMYWANE 1500 (lub 2000) miesięcznie na wymianę instalacji – parę miesięcy masz zrobione.
          Będzie to prawdziwa inwestycja w dzieci i ich przyszłość.

          • Anonim napisał(a):

            no tak, wiedziałem, że się zacznie wyliczanie pieniędzy od razu.
            Skoro napisałem, że NIE WYSTARCZA na to żeby zrobić generalny remont instalacji, to znaczy, że to wyliczyłem.
            To nie jest tak prosto przeznaczyć pieniądze, za które trzeba 1. nakarmić, 2. kupić leki (miesięcznie 2,8 tys.) 3. wyprawić do szkoły…
            ale co ja tu pisać będę, przecież wszyscy lepiej (jak widzę) wiedzą co mam zrobić z pieniędzmi.

  11. ktoś napisał(a):

    To też inwestycja w dzieci i ich zdrowie i przyszłość.

  12. nikt napisał(a):

    Gmina przede wszystkim powinna zdefiniować problem, czyli zbadać jaki jest rozkład zanieczyszczeń czasowy i przestrzenny. No ale lepiej nie badać i udawać, że „wcale nie jest tak źle”, bo z twardymi faktami dyskutować się nie da.

  13. Anonim napisał(a):

    Uważam, że rzucanie się gminy na budowanie domów pasywnych w oparciu o projekt reklamowany przez Klaster Zrównoważonej Infrastruktury (co to takiego?) na zakupionych w szczerych polach terenach jest nieporozumieniem. Może najpierw wypadałoby zadbać o zrównoważony rozwój miasta i całej gminy, który jest obowiązkiem ustawowym władz samorządowych, a dopiero wówczas, gdy taki rozwój będzie oparty na realiach i skutecznie wdrożony, „bawić się” w inwestycje komercyjne jeszcze nie sprawdzone w naszym kraju pod względem realnego zapotrzebowania. Budownictwo pasywne jest bardzo drogie w realizacji. Ceny podawane przez prezenterów podczas spotkania marketingowego w urzędzie są mocno zaniżone gdyż nie uwzględniają rzeczywistych kosztów budowy domu pasywnego. Kto się zajmuje w praktyce tego typu budownictwem dobrze wie o czym jest mowa. To jest wyzwanie dla zamożnych inwestorów i odważnych deweloperów.
    Jeżeli gmina ma naprawdę zamiar mądrze wykorzystać ten zakup, jej wsparcie powinno być raczej skierowane w stronę udziału w realizacji tanich czynszowych mieszkań dla tzw. młodych małżeństw i osób średnio zamożnych. Zakupione przez gminę tereny mogłyby w części stanowić podstawę tworzenia autentycznego programu społecznego, sprawdzonego w innych krajach, ale także świetny interes w formie aportu rzeczowego w budowie tanich mieszkań.

    • Ben napisał(a):

      Dom pasywny to dom, który nie potrzebuje żadnych instalacji c.o. W Polsce nie jest możliwe funkcjonowanie domu pasywnego wg tej definicji. Dlatego coraz częściej dom pasywny definiowany jest jako dom o bardzo dobrej izolacyjności cieplnej z niewielkim (często niekonwencjonalnym) systemem centralnego ogrzewania (albo dogrzewania). Ja nazywam to definicją domu pseudopoasywnego. Ale nie jest to już de facto dom pasywny. To tak jakby ktoś zdefiniował perpetuum mobile jako urządzenie, które wymaga do utrzymania go w ruchu tylko niewielkiej ilości energii. Wszystko fajnie, tylko to już wtedy nie jest perpetuum mobile.
      Ja osobiście uważam pomysł domu pasywnego w Polsce jako próbę zrobienia przez kogoś biznesu na naiwności ludzkiej – najczęściej ludzi bogatych, tych którzy dadzą się „zarazić” ideą nierealizowanej idei.

  14. asymptota napisał(a):

    Skoro burmistrz niewiele robi w walce ze smogiem, to mieszkańcy sami biorą sprawy w swoje ręce: https://www.facebook.com/krzeszowickaprzyroda/
    Redakcjo Krzeszowiceone.pl, czy można liczyć na artykuł w tej sprawie tak ważnej dla Krzeszowic?

Pozostaw komentarz