Wydarzenia

Burmistrz ma nadzieję, że w razie zaskarżenia gminni prawnicy będą w stanie obronić plan w sądzie

Radni podczas głosowania nad planem

Po prawie dziesięciu latach procedowania, pięciu wyłożeniach i rozpatrzeniu ponad pięciuset uwag Krzeszowice nareszcie mają Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Uchwalony w czwartek dokument trafi teraz do wojewody. Jego urzędnicy będą mieli trzydzieści dni by ocenić zgodność planu z przepisami prawa.

Podczas czwartkowego głosowania nad najważniejszym dokumentem dla Krzeszowic, nieobecnych było aż sześciu radnych. W trakcie trwania sesji salę opuścił Robert Chochół, Andrzej Furmanik i Agnieszka Sańka, a tuż przed głosowaniem nad planem wyszedł Jerzy Ciężki. W czwartek w Sali Herbowej w ogóle nie zjawili się radni Artura Baranowskiego i Beata Głąb. 

Na listopadowej sesji radni rozpatrzyli 93 uwagi złożonych w trakcie piątego wyłożenia projektu planu. Wszystkie zostały odrzucone. Po ponad pięciu godzinach pracy dokument został przyjęty. „Za” głosowało piętnastu radnych, czyli wszyscy obecni na sali. Według urzędników i radnych przyjęty plan jest zgodny ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Problem jednak w tym, że samo studium ma już niewiele wspólnego z rzeczywistością. 

Przykładem są chociażby działki przy ulicy Kolejowej. W przyjętym na początku 2010 roku studium, nieruchomości te oznaczone są jako teren zamknięty. W rzeczywistości mieszczą się tam budynki mieszkalne w większości prywatne, które powstały jeszcze w latach 60-tych. W 2011 roku decyzją ministra infrastruktury działki przy Kolejowej zostały wyłączone z terenów zamkniętych. W 2013 roku, podczas jednego z wyłożeń, urzędnicy nanieśli zmiany przeznaczenia terenu na projekt planu, ale nie na studium. W czwartek, radni odrzucili uwagę mieszkańców i działki, które wcześniej minister wyłączył z terenów zamkniętych, w planie znów mają symbol TZ. Oznaczenie to, blokuje możliwość rozbudowy i zabudowy działek.

Tymczasem właśnie na tym terenie mają być realizowane dwa projekty przy wsparciu unijnych środków. Pierwszy, przy współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim, to przedsiębiorstwo, które będzie prowadziło działalność w obszarze pszczelarstwa i ochrony środowiska. Drugi, złożony w ramach programu rewitalizacji, zakłada utworzenia interdyscyplinarnego centrum dydaktyczno-konferencyjnego służącego zaspokojeniu potrzeb edukacyjnych, szkoleniowych oraz społecznych i kulturalnych mieszkańców gminy i organizacji pozarządowych. Smaczku całej sprawie dodaje też fakt, że w uchwalonym planie teren zamknięty sięga działek na których w przyszłości ma powstać gminny parking mieszczący około 300 samochodów.

Urzędnicy bronią decyzji, tłumacząc oznaczenie TZ dla terenu nieopodal kolei jako „orientacyjne”. Utrzymują, że uchwalone studium i plan nie obejmują nieruchomości przy Kolejowej, a mieszkańcy chcąc się budować powinni złożyć wniosek o WZ-kę. Na razie nie wiadomo, czy zdanie gminnych urzędników podzieli wojewoda. Na stwierdzenie zgodności planu z obowiązującymi przepisami ma 30 dni. Istotne naruszenie którejś z zasad sporządzania planu będzie skutkowało nieważnością uchwały w całości lub części. Uchwała może zostać także zaskarżona do sądu administracyjnego  przez osoby, których interes prawny narusza. 

W czwartek radni podkreślali, że konieczne będą punktowe zmiany w studium i planie. Do poprawek gmina będzie chciała przystąpić jak najszybciej. Nowy plan, jak podkreślał burmistrz, jest szansą na szybszy rozwój miasta. To 500 hektarów przeznaczonych pod budownictwo jednorodzinnej, 60 pod wielorodzinne i ponad 200 hektarów pod działalność usługową – głównie przy Bandurskiego, Poprzecznej, nieopodal dworca i przy Zielonej. Mimo braw i gratulacji związanych z uchwaleniem planu burmistrz nie krył obawy, że dokument może zostać zaskarżony. Jeśli do tego dojdzie Wacław Gregorczyk ma nadzieję, że gminnym prawnikom uda się obronić plan w sądzie.

64 komentarze

64 Komentarzy

  1. Tutaj jest jak jest

    27/11/2017 o 11:01

    Wojewoda małopolski jest z PIS. I wszystko jasne.

    • Anonim

      27/11/2017 o 13:00

      Zamiast pisać głupoty poczytałbyś coś na ten temat. Jakie to ma znacznie czy PiS czy Nowoczesna, czy PO, czy SLD… ważne kto to, nie skąd.

      • Tutaj jest jak jest

        27/11/2017 o 15:17

        Ma znaczenie. Bardzo duże. Jak tego nie rozumiesz, to nic nie poradzę.

        • Anonim

          27/11/2017 o 22:27

          Przykro, że Ty nic nie rozumiesz, ale masz rację. Lepiej stwierdzić „nie poradzę” niż swojemu rodakowi pomóc coś zrozumieć.
          Grunt to żeby pokazać, że się wie lepiej i jest się lepszym… takie czasy, taki kraj… szkoda.

  2. Tomek

    27/11/2017 o 11:48

    Panu burmistrzowi już podziękujemy. Zobaczymy się w sądzie. Najśmieszniejsze jest to że prawnicy będą opłacani z moich pieniędzy czyli z budżetu gminy.

    • do Tomka

      27/11/2017 o 12:54

      Zmartwię cię. Plan również współfinansujesz. Tak samo jak pensję burmistrza i diety radnych. A za chwilę będziesz współfinansował kary, które będą „płacić” wodociągi.

    • Anonim

      27/11/2017 o 13:02

      Następny mądry. „Zobaczymy się w sądzie”. Nie zobaczycie się, burmistrz tam chodzić nie będzie.
      A z czego mają być opłacani ? Zachciało Ci się żyć w demokratycznym kraju, zachciało Ci się mieć wolne wybory, zachciało Ci się żyć w Jewropie… no to masz co chciałeś. Nie narzekaj na to co jest dookoła, zastanów się jaki masz w tym swój udział.

      • Tomek

        02/12/2017 o 20:08

        Przynajmniej dzieki temu wszystkiemu mozesz isc do tego sadu 🙂 w innym wypadku nie moglbys zrobic nic i musialbys zaakceptowac decyzje najwazniejszych ludzi w kraju 🙂

  3. Anonim

    27/11/2017 o 12:06

    Dawno temu, pomiędzy lasami i pagórkami, w pewnej mieścinie położonej w pewnym Rowie na „K”, pewna pani Wuzetkowa, gdy już zrobiła swoje, poszła sobie w siną dal bezkarnie, ale spuścizna po niej będzie się odbijać czkawką jeszcze przez wiele, wiele lat. Tak jak zaplanowała – w końcu przepchała rękami „lojalnych” radnych spierniczony plan, wprawdzie zabezpieczający partykularne interesy grupki osób, ale którego miejsce powinno być od dawna w koszu. Wieloletni zwierzchnik pani Wuzetkowej, odpowiedzialny za te zmarnowane lata i zaprzepaszczone pieniądze publiczne, ratując swoją pupę, sprytnie omotał burmistrza i dokończył „dzieła” tak po myśli swojej, jak i swojej podopiecznej. Szkoda, że ani jeden, ani drugi pan burmistrz nie zdołał w porę przeciąć tego marnego teatru i zafundować zamieszkałemu w Rowie ludowi planu z prawdziwego zdarzenia. Niestety, to się wkrótce musi zemścić, przede wszystkim na oszukanych mieszkańcach i właścicielach nieruchomości. Szkoda tylko, że wielu z nich do tej pory jeszcze nie przejrzało na oczy. Tak brzmi w dużym skrócie ta smutna bajka, której zakończenie przyniesie już samo życie 😉

  4. Tomek

    27/11/2017 o 13:56

    Mam nadzieję że zostanie tak jak jest

  5. anonimous

    27/11/2017 o 14:36

    Co to za Radni? Boją sie podjać odpowiedzialność i wychodzą! WSTYD! pieniądzę biorą, a zagłosować w tak ważnej sprawie nie potrafią.

    • kingsajz

      28/11/2017 o 09:13

      Oni nie boją się odpowiedzialności, tylko sobie wszystko przekalkulowali. Wybory są za rok. Jakby się okazało (co jest bardzo prawdopodobne) że plan zostanie unieważniony, to by się narazili na gniew ludu. W tej sytuacji powiedzą, że oni do tego ręki nie przyłożyli. I będzie im się wydawało, że ludzie na nich znowu zagłosują.

      • Anonim

        28/11/2017 o 11:37

        Im się nie będzie wydawało, na nich zagłosują. Jak Polska długa i szeroka ciemny tłum głosuje cały czas na tych samych. I co kadencję narzekają na tych samych z zamiarem „więcej na nich nie zagłosuję”. A potem dziwnym trafem ci sami ludzie w radach zasiadają…

    • Tomek

      28/11/2017 o 22:44

      Dokładnie co to za radny.. to tak jakbym wyszedł sobie z pracy.. ni ja pier…

  6. Ben

    28/11/2017 o 10:25

    Kilka pytań:

    1. Jakie punktowe zmiany w studium i w planie miałyby nastąpić i czego miałyby dotyczyć?
    2. Czy mieszkańcy będą mieli jakikolwiek wpływ na zakres zmian w studium i w planie? Czy zadecyduje o tym wyłącznie rada w porozumieniu z burmistrzem?
    3. Jak należy rozumieć stwierdzenie, że „do poprawek gmina będzie chciała przystąpić jak najszybciej”.
    4. Co oznacza hasło „jak najszybciej”? W ciągu miesiąca? Roku? Dekady?
    5. Jak jest gwarancja, że nawet po bardzo szybkim przystąpieniu do zmian punktowych, to zostaną one szybko zatwierdzone?

    Pytam, bo diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Punktowe zmiany rzeczywiście mogą doprowadzić do poprawienia planu miejscowego Krzeszowic, ale mogą też ten plan popsuć.

  7. anonimous

    28/11/2017 o 13:57

    Nie mogli po prostu wstrzymać się od głosu? Panie chochół chodzą pogłoski że Pan startuje na Burmistrza, gdzieś Pan był?
    Panie Baranowski, jesteś Pan przewodniczącym PO w Krzeszowicach czy nie? BoJurek Cięzki to pewnie na orlika się spieszył, więc usprawiedliwiam…
    PARANOJA.

    • Anonim

      28/11/2017 o 15:53

      PO w Krzeszowicach ? śmiech na sali. Gorzej niż za Chochoła teraz jest.
      Chociaż przepraszam – będzie lepiej, jak się Młodzi Demokraci przyłączą do kampanii… bo przecież wiadomo kogo popierać na burmistrzunia będą, prawda ? 🙂

      • Anonim

        28/11/2017 o 20:57

        A kogo poprzeć może stowarzyszenie młodych demokratów skoro PO nie przedstawiła swojego kandydata?

        • aaaa

          29/11/2017 o 12:10

          Pewnie Gregorczyka jak to klika. O moim głosie i rodziny mogę zapomnieć.

          • Anonim

            29/11/2017 o 14:21

            Czyli co – zagłosujesz na byle kogo, w myśl zasady panującej w tym kraju że „wszystko tylko nie …” ?

          • Anonim

            29/11/2017 o 14:22

            W. Gregorczyk ma tyle wspólnego z PO co Gowin czy Ziobro -stojący u boku Kaczyńskiego. Wizje WG i PO już dawno się rozeszły…

          • Aaaa

            29/11/2017 o 18:33

            Na byle kogo nie. Na ten moment chyba ten cały chochoł wydaje się najmniejszym złem.

      • anonimous

        29/11/2017 o 08:36

        Młodzi Demokreci to aż tak duża siła w kampanii wyborczej?

        • Anonim

          29/11/2017 o 12:32

          każda siła jest siłą.

        • tak.

          29/11/2017 o 20:03

          szczególnie jeśli chodzi o merytorykę 😀

          • Robert Chochół

            30/11/2017 o 06:49

            Szanowni Państwo,dziękując za obywatelski monitoring działań radnego jako reprezentanta lokalnej społeczności jednocześnie uprzejmie informuję,iż po 4 godzinach pracy nad sposobem rozstrzygnięcia uwag z piątego wyłożenia,rzeczywiście byłem zmuszony opuścić salę obrad ze względu na ważną sprawę rodzinną, o czym wiedziałem jeszcze przed rozpoczęciem tej nadzwyczajnej sesji. Co więcej, wbrew niektórym sugestiom – działając w dobrej wierze, od początku podzielałem w większości przypadków zdanie koleżanek i kolegów radnych w kwestii planu. I choć uważam, że nie jest on doskonały, powinien był zostać uchwalony na czwartkowej sesji. Jak sądzę – jednomyślność wyrażona w głosowaniu była także wyrazem zaufania dla pracy merytorycznej Komisji planistycznej, której wynikami na bieżąco byliśmy zainteresowani. Proszę pamiętać, iż jako ciało kolegialne podejmujemy decyzje większością głosów w oparciu o posiadane na sali quorum, a takowe było i nie zagrażało bezpieczeństwu dalszego procedowania planu na czwartkowej sesji RM. Co zaś tyczy się następstw podjętych wówczas decyzji to warto zauważyć, że jeśli plan po weryfikacji prawnej nadzoru wojewody zacznie już obowiązywać – ważnym niewątpliwie zobowiązaniem pozostanie deklaracja doprowadzenia w niedalekiej przyszłości do punktowych zmian studium i planu w newralgicznych, wskazanych przez mieszkańców i samo życie miejscach. Ten obszar polecam obywatelskiej, w tym własnej, czujności.Pozdrawiam serdecznie.Robert Chochół.

  8. minimax

    30/11/2017 o 10:26

    Panie Radny Chochół, to pochwal się pan wszystkim ile dostaniesz pan z PUBLICZNYCH pieniędzy za to, żeś pan się podpisał na liście obecności? Powiem panu tyle, że opuszczenie sesji przed głosowaniem uważam za lekceważenie mieszkańców Krzeszowic i swoich wyborców. Nie wiem czy pan wiesz, ale termin sesji jest podawany z tygodniowym wyprzedzeniem. Jak pan nie jesteś w stanie godzić obowiązków rodzinnych z obowiązkami radnego to z czegoś pan powinieneś zrezygnować.
    Pański sposób usprawiedliwienia konieczniści uchwalenia planu niezgodnego z prawem uważam za żenujący. Rozumiem że jako nauczyciel stawiasz pan uczniom nie potrafiącym odpowiedzieć na zadane pytania pozytywne oceny, jeśli tylko zadeklarują, że się w niedalekiej przyszłości nauczą? Tak? Panie Chochół, uważam że tacy ludzie jak pan niszczą tą gminę. To ma być ta dobra zmiana? Pan chcesz kandydować na burmistrza? Masz pan chociaż odrobinę wstydu?

    • Gaderypoluki

      30/11/2017 o 15:01

      Panie, a rozumiesz słowo „ważna sprawa rodzinna” ? Dla Ciebie praca od rodziny ważniejsza, to nie dziwota, że masz w głowie to co masz i pretensje do wszystkich tylko nie do siebie o wszystko.
      Nie wiesz nawet o jaką sprawę chodziło, może o coś naprawdę ważnego. Ale nie. Ty musisz jątrzyć. Ty musisz swoje jedynie słuszne zdanie wypowiedzieć.
      Palnij że się człowieku w nogę, bo w głowę to już i tak za późno i się zastanów. Odezwał się ten, co jest krystalicznie prawy i nigdy nic w życiu nie zrobił wbrew innym.

      P.S. nie jestem ani znajomym ani adwokatem pana Chochoła, ale jak czytam takie brednie, że „Jak pan nie jesteś w stanie godzić obowiązków rodzinnych z obowiązkami radnego to z czegoś pan powinieneś zrezygnować.” to na myśl przychodzi tylko jedno – szanuj swoją rodzinę człowieku, bo to jest najważniejsze.
      Wszystko inne to ch…
      I co z tego, że wziął parę złotych za podpisanie listy ? Zbiedniałeś od tego ? Jesteś w stanie podać ile dokładnie straciłeś przez ten jeden incydent ? Jeżeli tak to napisz mi tutaj ile, i podaj numer konta, ja Ci chętnie to wyrównam, bylebyś tylko z rodziną czas spędzał i ją szanował a nie przesiadywał bezsensownie na portalu i wypisywał brednie.

      • minimax

        30/11/2017 o 15:39

        Radny Chochół ci nie powie ile zainkasował? Dziwne. Jak taki prawy i sprawiedliwy to niech zwróci do urzędu dietę za to posiedzenie. Ja niczyich pieniędzy nie potrzebuję. Zwłaszcza twoich. Idź sobie wpłać na konto poparcia dla prezesa albo ojca dyrektora. Oni są bardziej potrzebujący.

        • Gaderypoluki

          30/11/2017 o 20:42

          To się swoim portfelem zajmij a nie zaglądaj tam, gdzie zaglądasz raptem raz na 4 lata gdy coś się z wyborami dziać zaczyna.

      • Tomasz

        30/11/2017 o 16:02

        Gaderypoluki, za utratę wartości nieruchomości na skutek wprowadzenia przez radnych planu miejscowego też wypłacasz? Jak potwierdzisz że tak, to ci podam numer konta i wszystkie dane potrzebne do przelewu. Do wpłaty będzie 170 tysięcy złotych.

        • tak.

          30/11/2017 o 18:09

          ponoć było, że pewna pani niezgodnie ze studium obiecanki cacanki ludziskom dawała. teraz ponoć zgodność ze studium jest, więc złość ludzka na plan wielka bedzie. ojojoj. ciekawe, czy to możliwe, że tak było. ktoś? coś?

        • Gaderypoluki

          30/11/2017 o 19:57

          Poproszę w takim razie:
          – Wyrok sądu potwierdzający rzeczywistą utratę wartości wskutek wprowadzenia przez radnych planu
          – Wycenę nieruchomości przez rzeczoznawcę
          – Oświadczenie, że będziesz szanował rodzinę bardziej niż swoją pracę, jakąkolwiek by nie była

          Pisaliśmy o publicznych pieniądzach za podpis na liście obecności. Oczywiście wiem, że przecież musisz się wykazać „inteligencją cwaniaka” i jak już ktoś coś Ci proponuję, to zamiast palca weźmiesz całą rękę.
          Nie wpłacę Ci 170 tysięcy, gdyż nie piszemy tutaj o decyzji wszystkich radnych a jedynie o Panu Robercie, którego nie było.

          I pamiętaj, bo Ty oczywiście przede wszystkim o pieniądzach, a ja Ci już napisałem – rodzina jest najważniejsza. Wszystko inne to jest ch…

          • Tomasz

            01/12/2017 o 09:14

            Wycenę nieruchomości przez rzeczoznawcę możesz dostać. No problem. Wyroku sądu nie dostaniesz, bo sądy nie potwierdzają na życzenie spadku wartości nieruchomości. Tak samo nie dostaniesz żadnego oświadczenia odnośnie pracy albo rodziny, bo to nie ma związku z tematem. Ale skoro nie wypłacasz odszkodowań, tylko diety za sesje, to sprawa jest zamknięta.

          • Gaderypoluki

            01/12/2017 o 12:53

            Normalnie z Ciebie taki deduktor jak z kucharza fryzjer. Skąd Ci przyszło do główki że ja wypłacam diety ? W swoim małym i zamkniętym świecie opartym tylko na „oddawać-mi-moje-pieniądze-za-szkody-które-poniosłem” wykoncypowałeś sobie, że skoro bronię tutaj kogoś z rady i jeszcze chętnie wspomogę paroma złotymi kogoś, kto twierdzi, że dany radny zabrał mu jego pieniądze za sesję, na której nie uczestniczył to zajmuję się tym na co dzień ?
            Ja Ci bardzo chętnie wypłacę, tylko Ty mi powiedz skąd Ty wytrzasnąłeś 170 tysięcy ??

            Zaświadczenie ma duży związek z tematem – jakbyś dobrze czytał i potrafił dedukować jak Sherlock Holmes, a nie jak detektyw Rutkowski, to byś zrozumiał, że pieniądze nie są najważniejsze w życiu. Że wartości się na nich nie buduje.
            No ale rozumiem na tym kończymy naszą dyskusję.

      • Tomek

        01/12/2017 o 12:27

        Tu bardziej chodzi o termin i godzinę Rady. Dobrano ją tak aby mieszkańcy (ci pracujący) i inne osoby zainteresowane (również radni) nie były w stanie dotrzeć. Środek tygodnia przed południem… pewnie spodziewano się awanturujących się emerytów :))

    • Robert Chochół

      07/12/2017 o 10:47

      Szanowny Panie minimaxie, ze względu na brak czasu nie jestem częstym użytkownikiem tego forum. Jeśli już, to nie mam w zwyczaju chowania się za jakimś anonimowym mini-nickiem z maxi-strachu przed tym, że ktoś pozna moje zdanie w danej kwestii. Ma Pan prawo, a nawet obowiązek, oceniać działania radnych, jednak przyzwoitość nakazuje zachowanie obiektywizmu, którego Panu niestety brakuje. Jeśli jest on następstwem faktycznego braku wiedzy bądź niezrozumienia faktów – powtórzę raz jeszcze – podpisanie listy obecności dało mi możliwość brania udziału w głosowaniu nad rozpatrzeniem kilkudziesięciu uwag mieszkańców z piątego wyłożenia w ciągu czterech godzin obecności na czwartkowej sesji. Nie mogłem przecież wykluczyć możliwości uchwalenia planu w ciągu tego czasu. Wobec innych pańskich zarzutów – obowiązki radnego z powodzeniem godzę z rodzinnymi już trzecią kadencję, jednak czasami, w szczególnej sytuacji – trzeba dokonać wyboru, który wbrew pańskim sugestiom, wcale nie musi oznaczać rezygnacji z wymienionych powyżej obszarów działania. Co do niezgodności uchwalonego planu z prawem, o którym Pan wspomina – wyrokować wydaje się za wcześnie i nie do nas to należy, no chyba, że nie wiem czegoś o pańskiej profesji. Panu natomiast wydaje się, że wie dużo o mojej – niestety muszę zmartwić, i tym razem przykład z uczniami nietrafiony i niezrozumiały, takich praktyk w szkole się nie stosuje, no chyba, że znowu nie wiem czegoś o pańskiej profesji. Tak jak szanuję moich uczniów i biorę odpowiedzialność za ich edukację, tak samo szanuję wyborców i biorę odpowiedzialność za działania wynikające z powierzenia mandatu radnego w krzeszowickim samorządzie. Dlatego wyrażoną przez Pana opinię uważam za dalece krzywdzącą, niesprawiedliwą i po prostu się z nią nie zgadzam. Jeśli jednak wspomniany brak obiektywizmu jest działaniem zaprogramowanym na bycie adwersarzem mojej skromnej osoby, z wiadomych jedynie Panu przyczyn, światopoglądowych, ideologicznych czy innych, to pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że kiedyś Pan to zdanie zmieni lub je podtrzyma – ale w merytorycznym oparciu o fakty, a nie domniemania. Pozdrawiam serdecznie. Robert Chochół.

      • Anonim

        07/12/2017 o 14:44

        Panie Robercie, przecież ten minima nie zrozumie tego co Pan napisał. Jego elokwencja i zdolność kojarzenia faktów jest niestety na innym poziomie.

      • minimax

        07/12/2017 o 15:27

        Panie Radny Chochół, ja nie jestem osobą publiczną i nie biorę publicznych pieniędzy za sesje na których nie wysiedziałem do końca. Dlatego mogę występować pod nickiem. Jakby dla Pana ważne były argumenty to by dla Pana nie miało znaczenia kto je wypowiada. Dalej żeś Pan nie napisał ile wziąłeś Pan za sesję. Jak Pan szanujesz swoich wyborców to zwróć Pan kasę za sesję do urzędu i będzie po sprawie. O planie Panie Radny wiem dużo, obawiam się że dużo więcej niż Pan. Ciekaw jestem co Pan powiesz jak plan będzie unieważniony. Pan będziesz zdziwiony, ja nie. Ale Pan co żeś w niejednej partii już był wiesz Pan lepiej.

        • Chełmoński

          07/12/2017 o 20:02

          Powiało polskim nawozem…

  9. anonim

    30/11/2017 o 13:46

    Ja bym bardziej chciała zapytać Pana Roberta o aktywność na sesjach oraz zaagażowanie w Gminie. Jakieś dokonania? Propozycje?

    Już zawiodłam się na Panu podczas wyborów samorządowcyh bo Pan w pierwszej kadencji szedł z ramienia PO, a w drugiej z PIS. Ideologicznie bardzo rozbieżnie. Rozumiem, że Pan ma poglądy centralne i Panu jest obojętne czy z Lewicy czy z Prawicy byle rządzić?

  10. prostownik na tranzystorach

    30/11/2017 o 14:13

    Dajcie chłopu spokój. Wyjść z sesji musiał bo pewnie u gumiarza był umówiony na wymianę opon. Teraz autem w poślizg nie wpadnie i od planu za jednym zamachem się wyślizgnął. 😉

  11. Wyborczyni

    30/11/2017 o 17:52

    pachnie wyborami w powietrzu. Starcie Gregorczyk Vs chochoł już na krzeszowiceone.

  12. realista

    01/12/2017 o 19:55

    Nawiązując do dyskusji nad planem dorzucę kolejną wątpliwość, pomijając jego zgodność czy też niezgodność z prawem: ciekawe w jakim czasie i czy w ogóle zostanie on zrealizowany w zakresie poszerzenia dróg (będących w dużej mierze kością niezgody) ? Pytanie jest o tyle zasadne, iż wiąże się z określonymi kosztami, takimi jak podziały geodezyjne, wykupy czy też odszkodowania za wywłaszczenia nieruchomości itd.; skąd gmina znajdzie na tego typu działania środki w budżecie ? Co w przypadku kiedy to takowe działania nie zostaną zrealizowane na skutek braku środków ? – a właściciele będą żądać wykupu lub odszkodowań wynikających z zapisów planu ograniczających prawo własności (ograniczenie przeznaczenia, w tym spadek wartości nieruchomości) ?

    • Anonim

      02/12/2017 o 10:02

      Walną specustawą i tyle.

    • Ben

      04/12/2017 o 11:44

      Witaj realisto!
      Poruszyłeś bardzo ważny problem. Ja szacuję, że w ciągu 5 lat uda się zrealizować (wykonać, przebudować) maksymalnie 5-10% dróg, objętych planem zagospodarowania. Tak sobie tez myślę, że samo prawo o planowaniu przestrzennym jest bardzo ułomne. Pozwala blokować gminie części prywatnych działek w zasadzie tak długo, jak tylko zechce. Czytałem w internecie o przypadkach, kiedy właścicielom nieruchomości plan miejscowy blokował możliwość remontu domu przez kilkanaście lat, a drogi, które miały tam powstać nigdy nie powstały. Osobiście uważam, że plan zagospodarowania powinien obowiązywać przez ściśle określony czas od momentu uchwalenia, np. 5 lat. Jeśli gmina nie wykona planowanej inwestycji, i nie wykupi w ciągu 5 lat „zarezerwowanych” pod inwestycję gruntów, to po proponowanych 5 latach plan powinien z automatu przestać obowiązywać, a każdy z właścicieli „zarezerwowanych” przez gminę gruntów powinien otrzymać odszkodowanie – za to, że gmina w ciągu 5 lat nie wykupiła jego gruntów, a on nie mógł z nich w pełni korzystać. Odszkodowanie nie powinno być na tyle duże, żeby ktoś na tym robił „dziwne” biznesy, ale również nie na tyle małe, żeby dla gminy był to żaden problem. Może być 5% wartości zarezerwowanego gruntu za rok. Przyniosło by to taki skutek, że gminy uchwalając plany wchodziłby liniami rozgraniczającymi w prywatne działki tylko tam, gdzie szansa na zrealizowanie inwestycji byłaby bardzo duża.

  13. z ostatniej chwili

    05/12/2017 o 11:54

    Słyszeliście newsa? PO ma nie wystawiać kandydata na burmistrza w Krzeszowicach. Chyba PO znowu poprze Gregorczyka.

    • zainteresowany

      05/12/2017 o 13:48

      skąd taki news? Przecież sobie cały czas z dziubków spijają, nic nowego

  14. Anonim

    05/12/2017 o 16:57

    Gdyby PO poparło teraz Gregorczyka to tak jakby poparło PiS

  15. POfan

    07/12/2017 o 23:14

    Jestem zniesmaczony przejściem Pana Chochoła z PO do PiS-u. Może Pan wyjaśnić i wytłumaczyć, dlaczego Pan to zrobił? Jako wyborca PO czuję się oszukany. Brak mi po prostu słów.

    • ścisły

      08/12/2017 o 08:54

      Panów Chochołów i Pana Gregorczyka

    • Anonim

      08/12/2017 o 09:17

      Ty, wyborco, to wytłumacz mi jedną rzecz – jeżeli ktoś kandyduje z danej partii a potem jednak stwierdza, że ma inne poglądy – bo każdy człowiek ma prawo do zmiany swoich poglądów (chyba, że się mylę to wtedy mnie popraw) – to KIEDY jest dobry czas na zmianę partii tak, żebyś był zadowolony ?
      Lepiej chyba, że ktoś zmienia partię, niż zostaje w tej samej ale ma inne poglądy, prawda ?

      • krzysio

        08/12/2017 o 21:26

        Niedługo w tym kraju, nawet sołtys, jeżeli chce być wybrany, będzie musiał być z PO lub z PISu. A w radzie sołeckiej będą zawiązywane koalicje.

      • Anonim

        08/12/2017 o 23:31

        Nigdy! Poglądy dobrze mieć jedne a nie zmienne i wtedy nie trzeba skakać z kwiatka na kwiatek. Całkiem analogicznie jak w małżeństwie: „poznać tego właściwego i nie poznawać właściwszego”.

        • Anonim

          09/12/2017 o 10:46

          Przez całe życie miałeś te same poglądy na wszystko ?

          • Anonim

            09/12/2017 o 19:37

            Tak. To się stałość uczuć nazywa.

          • O''Tool

            10/12/2017 o 11:25

            Aha. Czyli jak miałeś 10 lat to miałeś dokładnie takie same poglądy na temat, dajmy na to, systemu edukacji, jakie masz teraz, tak ?

        • Robert Chochół

          09/12/2017 o 13:44

          Szanowny POfanie i Anonimie! Odpowiadając na pytanie – zmieniają się czasy i obyczaje, programy parytyjne i wynikające z nich paradygmaty działań. Dla mnie zmianą kluczową w Platformie Obywatelskiej, z której list zdecydowałem się kandydować w 2010 roku, było widoczne w skali państwa – stopniowe wyłączanie zasilania dla „prawej strony mocy”, postrzegane przeze mnie jako odcinanie partyjnego prawego skrzydła, a także coraz bardziej oficjalny, w moim przekonaniu mainstreamowy – „skręt w lewo” czyli stopniowe obieranie kursu na wartości bliskie europejskiej lewicy. Przykład rozejścia się w tym czasie (w 2013 roku) dróg Jarosława Gowina z Platformą – poniekąd „patrona politycznego” krzeszowickiego koła, wydaje się być najlepszym tego potwierdzeniem. Postępowanie zgodne z własnymi przekonaniami i poglądami uważam za uczciwy priorytet działania. Nie jestem konformistą, obcy jest mi oportunizm, nie należałem też i nie należę obecnie do żadnej partii, a sympatii politycznych nie zmieniam bez powodu. W moim przypadku, zogniskowane są one na kryterium zachowania depozytu wartości chrześcijańskich i poszanowania dla historii narodu i państwa, której uczę w szkole. Uważam, że gwarantem i depozytariuszem tych wartości pozostało na scenie politycznej Prawo i Sprawiedliwość, stąd moja decyzja o startowaniu w wyborach w 2014 roku właśnie z tego komitetu, z którego organizatorami łączyły mnie dodatkowo wzajemne zaufanie i szacunek. Podsumowując – wychowanie do wartości powoduje, że na nich właśnie staram się opierać dokonywanie wyborów oraz podejmowanie działań. Mogę zapewnić, że jak dotąd nigdy nie stały one w sprzeczności z realizacją postulatów wyborczych, które w naszej gminnej rzeczywistości zależą na szczęście od wzajemnej współpracy, właściwych relacji i personalnych decyzji, a nie dyscypliny partyjnej. A to, że liczy się człowiek, a nie sympatie polityczne uznaję za najważniejsze. Pozdrawiam serdecznie. Robert Chochół.

          • Anonim

            09/12/2017 o 21:33

            Panie Robercie, wszystko pięknie, elokwencja aż od Pana bije… i tu jest chyba problem – Pan za bardzo mówi językiem „polityków”, to jest język nie zrozumiały dla szarego zwykłego wyborcy…
            Co to za teksty w stylu „zogniskowane są one na kryterium zachowania depozytu”… drogi Panie, tak to można próbować wykład dla studentów IV roku tworzyć, i też by niewiele z tego wyszło..
            „gwarantem i depozytariuszem”… następny jakże piękny tekst, nic nie wnoszący do rozmowy, jedynie pokazujący że Pan się stara pokazać z jak najlepszej strony, a w głowie wielu wyborców będzie to oznaczało „znowu jakiś polityczny bełkot”.

            A jeżeli prosty wyborca rozumie Pana słowa jako polityczny bełkot, to znaczy że już zaufanie jego spada. A jak spada to dlatego, że nie rozumie bełkotu i zaczyna sobie tworzyć swoją historię w stylu „skoro tak gada, że nic nie rozumiem, to znaczy ma coś za uszami”… i żadne Pana tłumaczenia tego nie zmienią. Przynajmniej nie w takim tonie.

          • Ostatnie pióro

            09/12/2017 o 22:31

            Największym problemem tego kraju jest przywiązanie do religii powodujące zacofanie cywilizacyjne, czekanie na cud zamiast porządnej pracy itd. itd.
            Mam nadzieję, że uczy Pan też krwawej i politycznie obrzydliwej historii wprowadzenia obcej religii zwanej chrześcijaństwem na nasze ziemie. Historii o zdradzie dla forsy i korzyści.
            Współpraca z PIS to dla przeciętnego obywatela, jak pisał na pewno Pan wie kto, „kwestia smaku”. Dla historyka także odpowiedzialności za przyszłość. Pan wie, do czego prowadziły w przeszłości takie ruchy, jakie w tej chwili robi PIS. I bierze Pan za to odpowiedzialność.
            Niepojęte. Lustro, panie Robercie, lustro.

          • O''Tool

            10/12/2017 o 11:24

            Ostatnie pióro – do podsumujmy – rozumiem, że jesteś ochrzczony, bo ciężko, żebyś wtedy mógł wybierać. Pierwszą Komunię też przyjąłeś.
            A jak z bierzmowaniem ? Tu już mogłeś w pełni prawa zrezygnować z przywiązania do religii.
            Brałeś ślub ? Kościelny ? Konkordatowy ? Czy tylko cywilny ?
            Co z Twoimi dziećmi – rozumiem, że jeżeli je masz, to nie były ani chrzczone, ani też nie przystępują/nie przystąpiły/nie będą przystępować do Pierwszej Komunii. A jeżeli ich nie masz, ale planujesz – to oczywiście, tak jak wyżej – nie będą ani ochrzczone, i tak dalej, tak ?

            To tak w kwestii przywiązania do religii, która jest na naszych ziemiach.

            Odpowiedz, bardzo Cię proszę, na te pytania, a potem będziemy dalej dyskutować, gdyż masz na prawdę bardzo dużo racji w tym, co piszesz… tylko najpierw jednak trzeba pewne sprawy uporządkować.

          • minimax

            12/12/2017 o 16:12

            Panie Chochół, muszę Pana zmartwić. Żegnając się z PO trafił żeś Pan do partii lewicowej. Jak Pan uczysz historii to żeś Pan powinien wiedzieć, że charakter partii nie wynika z przywiązania do tego czy tamtego albo do miejsc zajmowanych w parlamencie, tylko ze sposobu działania. Rozdawnictwo, zwiększanie zadłużenia państwa, centralizacja świadczą że ta jak się Panu wydaje prawicowa partia jest partią lewicową. Albo Pan tego nie widzisz albo nie chcesz widzieć. Ale to w sumie Pańska rzecz.
            To co Panie Chochół, zwrócisz Pan tą dietę za posiedzenie czy nie? Pokażesz Pan, żeś Pan jest z prawej strony, czy jednak nie?

  16. Anonim

    09/12/2017 o 19:44

    Analizując Pańską wypowiedź domniemam, że do 2014 roku PiS było po lewej stronie sceny politycznej i dlatego to z PO było Panu bardziej po drodze?

  17. Małgorzata

    12/12/2017 o 16:05

    Po rekonstrukcji rządu podobno ktoś zupełnie inny będzie startował z ramienia PiS na burmistrza Krzeszowic nie Robert Chochół. Osoba ta potrafi pełnić w tej chwili trzy funkcje równocześnie. Jest to osoba bardzo poliwalentna :-))).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Copyright © 2017 — krzeszowiceone.pl. All Rights Reserved.

W górę