Gospodarka

Od grudnia za przejazd busem płacimy więcej. To nie jedyna zmiana

Przewoźnicy podnoszą opłatę za przejazd na trasie do Krakowa, więcej od grudnia zapłacą także pasażerowie na trasie do Ostrężnicy. Od lipca podrożały też przejazdy do Filipowic. To jednak nie jedyne zmiany jakie czekają mieszkańców.

Od 1 grudnia o 50 groszy poszły w górę opłaty za przejazd busami firmy Stanbus. Przewoźnik świadczy usługi na trasie Chrzanów – Kraków oraz Ostrężnica Kraków. Za jego przykładem mają iść kolejni. Polbus i Wójcik Bus zmiany w cenie biletów wprowadzą od poniedziałku. Wzrost opłat przewoźnicy tłumaczą ceną paliwa i kosztami pracy. Wcześniej, bo od 1 lipca więcej za przejazdy płacą mieszkańcy Filipowic.

Jak się okazuje, wzrost cen biletów to nie jedyne zmiana czekająca pasażerów. Na swojej stronie internetowej Stanbus poinformował także o zmianach w rozkładzie jazdy związanych z niedzielnym zakazem handlu. W dni z ograniczeniami, mają obowiązywać inne godziny odjazdów

24 komentarze

24 Komentarzy

  1. X

    02/12/2018 o 14:59

    Mam nadzieje ze ci busiarze pójdą z torbami w momencie gdy wyremontują kolej. Pieprzeni janusze, wieśniaki potrafią się człowiekowi śmiać w oczy na pytanie dlaczego poprzedni bus nie jechał. Nie raz czekałam po 40 minut żeby któryś ruszył obtłuszczone dupsko z domu i łaskawie w weekend pojechał. Jeżdżą jak chcą jeszcze teraz podwyżka. Ktoś się powinien za nich wziąć.

    • Anonim

      02/12/2018 o 19:50

      Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
      Jeżeli wydaje Ci się, że za „piątaka” opłaca się wozić tłuste pupy pasażerów to jesteś albo na poziomie edukacji ekonomicznej z podstawówki, albo nie masz pojęcia o pracy jakiejkolwiek.

    • LOKI

      06/12/2018 o 09:59

      Ja raz stałem na rondzie katyńskim 2 g bo busek se pojechał górą a inny się nie zatrzymał….

    • Taki se

      10/12/2018 o 09:04

      Jak mnie wkurza jak mieszcuchy się wypowiadają gdy mają do pociągu parę kroków. Ja do stacji mam 3km i nie mam zamiaru uprawiać rano spacerów bo komuś busy nie odpowiadają.

  2. Anonim

    02/12/2018 o 18:56

    To weź busa rusz tluste dupsko i jedz

  3. WG

    02/12/2018 o 23:23

    Problem z busami trwa już od kilku lat i znacznie się pogłębi po zakończeniu modernizacji linii kolejowej E30. Transport kolejowy będzie prawdopodobnie dużo tańszy, szybszy i sprawniejszy. W mojej ocenie z rozkładu znikną niemal wszystkie busy odjeżdżające z Krzeszowic do Krakowa, a zostaną tylko Chrzanowskie (Chrzanów – Kraków przez K-ce)i to może nie wszystkie. W interesie gminy powinno być utrzymanie busów z Krzeszowic do gminnych sołectw. Szczególnie duży problem z dojazdem do miasta (i z miasta) mają mieszkańcy wsi w niedziele i święta. Tak być nie powinno zważywszy na fakt, iż wielu mieszkańców pracuje w weekendy, a o turystach w sezonie już nie wspominając.
    Przy okazji transportu prywatnego i publicznego chciałbym wywołać temat wyglądu i funkcjonalności naszego dworca busów. W lecie pasażerowie nie mają gdzie się schronić przed upałami, a w zimie przed mrozem. Cały teren jest wielką, otwartą, niezbyt „reprezentatywną” płytą betonu i asfaltu (gdzieniegdzie trochę trawy). Nie zmienia tu wiele mała poczekalnia w budynku straży. W mojej ocenie dworzec został źle pod tym względem zaprojektowany i należy go przebudować. Potrzebne są nie tylko przemyślane elementy zieleni ale i także nowe funkcjonalne wiaty. W tym miejscu mam pytanie do gminy czy uwzględniła powyższy fakt w projekcie budowy sąsiedniego „parkuj i jedź” i rewitalizacji dworca busów. Po remoncie torów ubędzie busów i pozostanie wolna przestrzeń. Już dziś widać, że przepustowość dworca jest znacznie większa niż potrzeby z tym związane. Może więc zamiast budować na ” parkuj i jedź” dodatkowe zatoczki dla autokarów należało by je stworzyć na obecnym dworcu, a parking przeznaczyć w całości pod osobówki?

    • Anonim

      03/12/2018 o 11:50

      Zgłoś się do kopalni talentów, to to coś koło przystanku. Docenią talent. I ogrzać się można. Pośpiewać.

  4. remontpkp

    03/12/2018 o 07:43

    Wzrost opłat przewoźnicy mogą tłumaczyć tylko i wyłącznie pazernością przewoźników.
    Jeżdżę już od kilku lat i to, co obserwuję, to prawdziwy cyrk. Ostatnia podwyżka cen nastąpiła gdy na stacji bezołowiowa 95 przekroczyła 5.50zł. Wtedy też tłumaczyli się wzrostem cen paliw. Niedługo potem benzyna staniała o prawie złotówkę, ale czy ktoś obniżył ceny biletów? Oczywiście że nie. Obecnie paliwo jest dużo tańsze niż wtedy, więc jak można się tłumaczyć wzrostem cen?
    Ponadto nic nie mam do kierowców, ale proszę ich zapytać dlaczego nie odjeżdżają z Krakowa zgodnie z własnymi rozkładami, jeżeli równocześnie ma odjeżdżać Lajkonik. Wygląda to jak przykazanie szefostwa, by busy jeździły wypchane jak wagony tokijskiego metra. Już bez tego wsiadanie na przystankach pośrednich w godzinach szczytu graniczy z cudem.

    • Anonim

      03/12/2018 o 13:34

      Taka mała dygresja, busy jeżdżą na oleju napędowym a ten nie tanieje.
      Oprócz paliwa drożeją też koszty pracy o czym mówił burmistrz argumentując podwyżki za odbiór śmierci i ścieki.
      W busach też siedzą pracownicy którym trzeba podnosić wynagrodzenie.

      • remontpkp

        04/12/2018 o 20:32

        To nawet gorzej. Podwyżka cen biletów o (w moim wypadku) 25% nastąpiła w okolicach 2014, kilka miesięcy później cena oleju napędowego spadła o ponad 30%.
        Ale się ktoś musiał cieszyć z takiego biegu wydarzeń.

  5. Ja

    03/12/2018 o 10:42

    A wy myslicie zejedyna opłata przewoźników jest jedynie paliwo? W koszty są wliczane opłaty przystankowe, za obydwa dworce trzeba zapłacić a ten w Krakowie nie jest tani, podatki, vat viatoll, zus, opłacić kierowce. Najlepiej to za darmo jeździć i kupować studenckie paliwo.

  6. Kobieta pracująca.

    03/12/2018 o 12:05

    Jeżdżę do pracy w Krakowie o różnych godzinach. Najgorzej jest rano. Potrzebuję jeździć chrzanowskimi i jeśli nie weźmie mnie pol bus o 6 na trasie od krzeszowic to mogę sobie stać pół godziny i czekać aż może 3.z kolei wójcik mnie zabierze. Busy są tak przepełnione że jak stoję na schodach to uważam że mam szczęście że mnie zabrał. Jeśli chodzi o powroty z Krakowa to najgorzej jest przed jakimkolwiek świętem. Ostatnio był czarny piątek to po 21:00 stan bus udawał że nie widzi 3 machajacych kobiet i sobie pojechal pełny… No ale szlag człowieka trafia.

    • Anonim

      03/12/2018 o 22:50

      Następnym razem proszę natychmiast zgłaszać taki stan do ITD, niech zatrzymują przepełnione busy.
      TO jest zagrożenie, a nie jakieś tam wasze biadolenie o podwyżkach o jakieś grosze bilecików.
      Zgłaszać! Bo jeżeli nie to sami niedługo możecie być pociągnięci do odpowiedzialności za współudział w łamaniu prawa, polegającym na przyzwoleniu na zabieranie większej ilości pasażerów niż jest wpisane w dowodzik.

      • Anonim

        04/12/2018 o 12:05

        Że kto niby będzie pociagniety do odpowiedzialności? Pasażerowie?????

      • Jaber

        04/12/2018 o 15:06

        A gdy kierowca będzie, na ten przykład, wiózł nadtonaż cegieł, to wtedy cegły zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za współudział w łamaniu prawa, polegającym na przyzwoleniu na zabieranie większej ilości cegieł niż jest wpisane w dowodzik. ?

        No proszę, a jeszcze niedawno funkcjonariusze ITD narzekali, że za przepełnionego busa moga ukarać małym mandatem tylko kierowcę, zaś przewoźnik pozostaje bezkarny! A tutaj taka nowina.

        • Anonim

          04/12/2018 o 20:49

          A to nie jest tak, że jeżeli widzi się przestępstwo i się tego nie zgłasza, to jest to wykroczenie ?

          • Jaber

            05/12/2018 o 10:46

            Po pierwsze, zagadnienie reguluje Prawo o ruchu drogowym, a nie Kodeks karny. Ostrożnie z tą kwalifikacją – przestepstwo.
            Po drugie, nie mam obowiązku informowania służb o przepełnionym busie.
            Po trzecie, nie wiem, od jakiego momentu bus uznawany jest za przepełniony, a do jakiego jeszcze nie. I nie zamierzam się dowiadywać, ani zapamiętywać takiej informacji dla każdego modelu samochodu, który mnie wiezie.
            Po czwarte, niezależnie od tego, czy siedzę, czy stoję na schodach, uważam, iż każdy ma prawo pojechać, jeżeli się tylko zmieści. Taką mam pragmatykę. Od oceny, czy tak można, czy też nie, są ci, którym za to płacą i jest w zakresie ich obowiązków.
            Może dlatego takie mam podejście, że całą komunę jeździłem do szkoły, a później na uczelnię w niebywałych tłokach – najpierw na schodach Jelcza z otwartymi drzwiami, a później Ikarusa i innych. Czasy mamy inne, wprawdzie, ale cóż… taki mamy klimat. To taki mój excuse, by nie być zbytnio wygodnym.

            Ps.
            Ale rozumiem też tych, którzy skonstruowali sobie argument o bezpieczeństwie podróży i wygodzie podróżowania – w końcu płacą! – i informują służby o takich przypadkach. Mają prawo być gorliwi i wygodni.

          • Anonim

            05/12/2018 o 22:43

            Przepełniony bus jest w porządku do pierwszego wypadku i ofiar.
            Potem nagle wszyscy się budzą i szukają rozwiązań.

  7. Anonim

    04/12/2018 o 17:44

    Tylko gdyby kierowca nie ryzykował i nie zbierał ludzi tylko brał tyle co w dowodzie, to do rana byście stali i czekali

    • Kobieta pracująca.

      04/12/2018 o 21:25

      Ja nie narzekam. Cieszę się gdy choć na schody mnie zgarnie 😁

  8. aron

    06/12/2018 o 18:53

    Problemy Małopolski. Czekałem pół godziny na busa ojojoj jak długo. A w Wielkopolsce 2 kursy PKS dziennie w dni nauki szkolnej i tyle.

  9. pasażer z Krzeszowic

    06/12/2018 o 21:13

    Te busy to jakaś porażka. Mam nadzieję, że jak najszybciej pasażerowie będą mogli przesiąść się na kolej. Nie dość, że ciasno (niebezpiecznie) i coraz drożej to jeszcze ten smród spalin dostający się do środka wraz z nawiewem. Pod koniec trasy to można tylko zwymiotowac. ITD nie reaguje na to w ogóle.

    • Anonim

      06/12/2018 o 22:58

      Jak ma ITD reagować, skoro nikt nikt nie zgłasza ?

  10. Anonim

    07/12/2018 o 11:20

    Tylko jak pociąg odwołali albo opóźniony to lecicie do busów jak swinie wypuszczone z obory i zero kultury, rycie i przepychanki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

W górę