Komunikacja

Powiat z gminą chcą dowozić krakusów do Rudna i Czernej

Fot. zdjeciakrzeszowice.pl

Władze Krzeszowic, powiatu i stolicy Małopolski rozpoczęły rozmowy w sprawie uruchomienie weekendowej komunikacji z Krakowa do najciekawszych atrakcji gminy. Nowe linie miałyby dowozić turystów do Rudna i Czernej, a w przyszłości być może również Dubia.

Od maja, weekendowa komunikacja z grodu Kraka działa już na liniach do Ojcowa, Puszczy Niepołomickiej i Będkowic. Jak mogłaby wyglądać komunikacja spod Wawelu do Gminy Krzeszowice? Pod uwagę brana są dwa rozwiązania.

Pierwszy to dojazd do Krzeszowic pociągiem w ramach zintegrowanego biletu. Z dworca turysta przesiadałby się do autobusu podstawionego przez Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie (pojazdy prawdopodobnie ze stelażem na rowery) i jechał albo do Rudna (trasa przy stawie Wrońskim) albo do Czernej. – Wskazaliśmy również na wielki potencjał kompleksu rekreacyjnego w Dubiu i pewnie będzie ta lokalizacja jeszcze dyskutowana – informuje zastępca burmistrza Adam Godyń.

Drugie rozwiązanie to uruchomienie autobusów bezpośrednio z Krakowa do atrakcji w Rudnie i Czernej. By linie zaczęły funkcjonować gminy Krzeszowice i Kraków muszą zawrzeć stosowne porozumienia. Wcześniej zielone światło powinni dać krzeszowiccy radni.

Przypomnijmy, że w gminie już w tej chwili działają dwie sobotnie linie na trasach: Krzeszowice-Żary-Krzeszowice-Rudno-Krzeszowice oraz Krzeszowice-Filipowice-Ostrężnica-Krzeszowice-Paczółtowice-Krzeszowice. Obie dofinansowane z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.

14 komentarzy

14 Komentarzy

  1. Bo nie Wiem

    31/05/2021 o 13:33

    A proszę mi powiedzieć gdzie ten wodospadek jest?

    • kamil

      01/06/2021 o 13:35

      W czernej

      • Izolator

        02/06/2021 o 15:57

        W dni świąteczne on płynie do góry.

      • -

        03/06/2021 o 14:27

        A propos. Na zamek w Rudnie idą miliony a czy na most diabelski w Czernej coś przeznaczono? Na jego zabezpieczenie nim się całkiem rozpadnie?

      • Teraz już Wiem

        05/06/2021 o 09:08

        Dzięki

  2. Eugenia

    31/05/2021 o 21:55

    A moze dojazd do stacji PKP w Woli Filipowskiej i sciezkami rowerowymi do ruin zamku Tenczynskiego. Ew sciezka rowerowa z błon krakowakich az pod sam zamek Tenczyn i dalej poprzez Puszcze Dulowska. To takie proste panowie burmistrzowie i panstwo radni. Trzeba tylko wysilic starania i wyznaczyc owa sciezke w ramach projektow Velo Rudawa. Wszak pieniazki chyba sa nie tylko na pensje obajtkowcow?

    • Podstawa

      02/06/2021 o 15:56

      Brak ścieżki pieszej i rowerowej Krzeszowice – Tenczynek – zamek to jest po prostu pomnik wyobraźni decydentów. Pałac, Willa Eliza, zamknięte źródło wód… to wszystko czeka na nowoczesną władzę. Młodych ludzi.

    • -

      03/06/2021 o 14:24

      Pieniądze są ale trzeba je rezerwować na następne akcje w stylu respiratorów od handlarza bronią czy zamawiania maseczek wielkim samolotem. No i nie wykluczone że jesienią będą wybory. Drukowanie milionów kart do głosowania kosztuje.

  3. Ech

    01/06/2021 o 22:29

    Cisza i spokój dobro bezcenne. Czyżby kasa w Czernej i Rudnie świeciła pustkami? Widać tu potężne lobby Kościoła i niektórych fundacji. Co z tego będzie miała gmina nietrudno się domyślić.

  4. ktoś

    05/06/2021 o 09:28

    Trochę dziwna decyzja zakładając, że problem busów w gminie nie jest jakoś rewelacyjnie rozwiązany… Pytanie: Kraków nam też będzie dopłacać byśmy do nich jeździli zwiedzać zabytki? tj. czy będzie to działać w druga stronę tj. dla mieszkańców gminy, czy tylko w jedną tj. wybiórczo?

  5. Ktoś 😀

    08/06/2021 o 17:12

    Bardzo dobra inicjatywa.
    Teraz rozumiem dlaczego brakuje chodnika do Rudna ( choćby na szumnie oddanym odcinku Tenczynek-Rudno ). Bo mieszczuchów trzeba wozić by się zbytnio nie przemęczali. Hmmm ścieżki rowerowej też tam brakuje – bo po co – wszak w planach było by ich wozić.
    Jak tak na siłę próbujemy tym turystom wchodzić do d… to trzeba pomyśleć o tym co z tej d… wychodzi – a WC i TOI-TOI BRAK

    • Anonim

      09/06/2021 o 21:28

      Toitoje to akurat wyrastają jak grzyby po deszczu w Rudnie. Nawet w lesie.

    • Mieszczanin

      22/07/2021 o 11:12

      Witajcie, włościaninie. Tu mieszczuch. Macie rację, lubię być wożony. Ale lubię się też przemęczyć pieszo 20 km zwiedzając. Tak się składa, że akurat planuję wycieczkę po okolicy. Niestety nie biorę swojej prywatnej kolaski,ale dojazd do Krzeszowic nie stanowi problemu. Dyliżans PKP dowozi co pół godziny. Potem zwiedzamy Krzeszowice, klasztor i okolice. Źródło Eliasza, punkt widokowy na kopalnię wapienia itd. Wracamy do centrum. Na zamek nie jest w sumie daleko – 6 km. Można zrobić. Mamy już ponad 20 km na liczniku. I nawet można zejść do Rudna kolejne 2 km. Tylko do Krakowa stamtąd nie wrócę. Niby krąży jakiś busik do Krzeszowic co 4 godziny, ale za często słyszę w busikach „nie ma miejsc”. Jest już późno, do dyliżansu 8 km. Więc raczej nie pójdziemy na zamek i nie wydamy krakowskich dukatów w Rudnie. Co innego, gdyby nas wożono. Zresztą chyba na tych autobusach nie będzie napisane „Nur für Touristen”. Mieszkańcy też skorzystają. Do dupy nam nie trzeba włazić, a to co nam z niej wyłazi możemy zostawić w jakiejś austerii razem z odrobiną pieniędzy. No ale to musi być choć minimalny sens, żeby w ogóle pojawić się w pobliżu takiego przybytku.

  6. ktoś

    15/06/2021 o 18:47

    1. Brak toalet dla turystów to pięta achillesowa naszej gminy. Powinny być toalety w kilku miejscach w różnych miejscowościach gminy, coś takiego jak w Parku Ojcowskim, z automatycznym czyszczeniem toalety, oczywiście odpłatne. 2. Brak naturalnych ujęć wody, która powinna być dostępna dla turystów pieszych i rowerowych – ujęcia zrobione na różnych miejscach na szlakach, a nawet przy drogach głównych dla turystów zmotoryzowanych- to często standard na zachodzie/południu Europy ale też np. w Gruzji w miejscach zupełnie zapomnianych przez ludzi. 3. Brak większych koszy na śmieci to też problem (przeważnie są wielkości małego plecaczka) i oczywiście terminowe ich opróżnianie. 4. a największą bolączką naszej gminy jest brak naturalnych niewyciętych lasów – tego żadne nasadzenia już nie zwrócą i nigdy już nie odzyskamy starego lasu w takim stanie jak był. Za chwilę turyści nie będą do naszej gminy przyjeżdżać bo nie będzie po co – Pustynia Błędowska będzie bardziej atrakcyjna. Smutne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

W górę