Zdrowie

W tej przychodni, na wypisanie recepty czeka się nawet pięć dni

Fot. pixabay.com

Mieszkańcy Zalasu skarżą się, że na wypisanie recepty w miejscowej przychodni trzeba czekać nawet pięć dni. Problem poruszali na jednym z zebrań sołeckich. 

W tej sprawie z dyrektorem Krzeszowickiego Centrum Zdrowia miał rozmawiać już burmistrz. – Problem jest taki, że nie ma lekarzy, a jak już mówimy o kwotach to przekraczają możliwości KCZ-tu, ponieważ kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia są tak niskie, że nie bardzo jest z czego dopłacać do zatrudniania lekarzy na tak wysokich kontraktach – przekonywał na październikowej sesji. 

Mieszkańcom Zalasu poradził by w „dramatycznych sytuacjach” korzystali z usług głównej siedziby ośrodka – w Krzeszowicach czy Tenczynku. 

 

4 komentarze

4 Komentarzy

  1. Gie

    03/11/2021 o 21:40

    „Problem jest taki, że nie ma lekarzy”

    Na początku rządów PiS ich posłanka krzyczała na sali sejmowej – Niech jadą. No to pojechali i teraz nie ma lekarzy. No ale wszystkiemu pewnie winna łunia, Tusk i peło. Ciekawe która partia wygrywa tam wybory?

  2. Anonim

    03/11/2021 o 22:02

    A co to ma interesować pacjenta?. Płaci składki i to nie małe. Tak więc coś mu się należy. A jak pan dyrektor sobie nie radzi , to do zwolnienia. Bo tak zwykły szary pracownik od swego pracodawcy , to słyszy!!!

  3. Mieszkaniec

    05/11/2021 o 09:34

    jak coś nie działa to zamknąć – po co utrzymywać fikcję. Jeszcze nic dobrego nie uzyskałem od państwowej służby zdrowia – no w sumie nie licząc L4.

  4. Mieszkaniec

    07/11/2021 o 17:58

    Więcej lekcji historii w szkołach i lansowanago hit-u. Będą nas leczyć historycy. Taka polityka rządu tego chorego kraju prowadzi do tego że będziemy chorych wkładać do pieca na 4 zdrowaśki jak u Prusa, bo pracowników służby zdrowia już mamy jak na lekarstwo. Do niedawna kiedy pieniądze „szły” za pacjentem nie było jakiejś chorej rejonizacji szpitalom i przychodniom zależało na ich przyjmowaniu teraz kiedy pula pieniędzy jest stała nie mają motywacji. W myśl zasady czy się stoi czy się leży… Co byśmy zrobili bez prywatnej służby zdrowia, gdzie nie czujemy się intruzami, jesteśmy traktowani podmiotowo. Tyle że rząd woli topić nasze pieniądze w państwowej służbie zdrowia niż podpisywać kontrakty z prywatną. Wobec tego żeby być traktowani jak ludzie po raz drugi płacimy z wałasnej kieszeni za leczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

W górę